Bubel, który zwie się narodowym

fot:
Co można zrobić za prawie dwa miliardy złotych ? Wybudować supernowoczesny stadion, który nowoczesny jest tylko z nazwy, w realiach polskich sklecony zgodnie z najwyższymi standardami fuszerki. Trzeci najdroższy obiekt piłkarski w Europie, kosztujący według wstępnych ustaleń 337 milionów euro (droższe są jedynie Emirates – 440 oraz Wembley – 912) jest bublem jakiego świat nie widział.
Na początku były schody ewakuacyjne. Źle zamontowane, oblały testy obciążeniowe i groziły zawaleniem. Wtedy pojawiły się pierwsze opóźnienia w budowie, które trwają do dziś. Teraz jednak problemy zaczęły się nawarstwiać i coraz bardziej przypominać te absurdalne, wyjęte wprost z PRL-u. Oto bowiem, na stadionie zainstalowano dach, który nie może zostać użyty przy nazbyt trudnych warunkach atmosferycznych. Wykonany z tkaniny poliestrowej powlekanej PCW, może być rozkładany wyłącznie w dodatnich temperaturach, na siarczystym mrozie sztywnieje i pęka. Druga sprawa to zalegający śnieg. Nikt nie wie jakie obciążenie jest w stanie wytrzymać dach i, co bardziej kuriozalne, w jaki sposób pokrywę śnieżną w razie potrzeby usunąć. Tak więc, mamy jedyny w tej części Europy obiekt piłkarski posiadający rozsuwany dach, który nie spełni swej podstawowej funkcji – ochrony przed niesprzyjającą aurą.
Kłopot z murawą w tej chwili jest melodią niedalekiej przyszłości. Kłopotu na razie nie ma, bo i murawy nie ma. Na stadionie trwają jeszcze prace wykończeniowe. Na 29 stycznia zaplanowano huczne otwarcie, ale wciąż brakuje płyty boiska. Na 11 lutego z kolei zaplanowany jest mecz o Superpuchar Polski, ale murawa zostanie położona dopiero na dzień przed spotkaniem. Jak się okazuje położona tymczasowo, aby nie zawieść UEFA: „Po EURO 2012 murawa, która w lutym ma zostać ułożona, będzie usunięta. Zamiast zrobić coś raz i dobrze, powstanie rozwiązanie tymczasowe po, to by UEFA była zadowolona. Nie chodzi tu tylko o trawę, ale całe podłoże, w tym m.in. system podgrzewania czy nawadniania, który w lipcu zostanie usunięty” – twierdzi Michał Borowski, niedawny szef Narodowego Centrum Sportu. Groteska i surrealizm w najczystszej postaci. Stadion, który kosztował dwa miliardy złotych, po Euro 2012 w dużej części pójdzie do renowacji.
Problemy występowały na każdym obiekcie budowanym na Mistrzostwa Europy (w Poznaniu pięciokrotnie wymieniano już murawę i w dalszym ciągu nie spełnia wymogów bezpieczeństwa – zbyt wąskie oraz ocieplane łatwopalnym styropianem drogi ewakuacyjne; w Katowicach w trakcie montowania zadaszenia pękły klamry łączące liny – w konsekwencji 6-miesięczne opóźnienie), jednak to na Stadionie Narodowym namnożyły się w stopniu najwybitniejszym.
Od samego początku panował totalny bałagan i zamieszanie, prace nie były wykonywane zgodnie z harmonogramem, nie dotrzymano żadnego terminu. Wstępnie obiekt miał być oddany w czerwcu, następnie we wrześniu. Obecnie nadal nie wiadomo, kiedy nastąpi oficjalne otwarcie (policja i straż pożarna nie wydały zgody na inaugurację). Ponadto wedle pierwotnych planów oprócz Stadionu Narodowego miał powstać kompleks, składający się m. in. z osobnej 20-tysięcznej hali, który tętniłby życiem przez siedem dni w tygodniu. Byłoby to właściwe z europejskimi standardami, gdzie obok stadionów znajdują się supermarkety, restauracje, hotele czy futbolowe muzea.
W Polsce zaś budujemy nowoczesne piłkarskie świątynie w oparciu o archaiczne normy. Nie lada wyzwaniem dla klubów po Mistrzostwach Europy będzie ich utrzymanie. Żeby były opłacalne powinny żyć przez cały rok. Zasadny niepokój budzi wielkość stadionów. Na 43-tysięczny PGE Arena w Gdańsku przychodzi tylko 18 tysięcy kibiców, Poznań z kolei odwiedza jedynie 13 tysięcy widzów, mimo 43 tysięcy miejsc. W 2011 roku ekstraklasowe obiekty zapełniono, zaledwie w 62 procentach. Nawet dużo potężniejsza pod względem piłkarskim Portugalia do dziś nie wie, jak rozwiązać problem z nierentownymi futbolowymi budynkami (główny powód bankructwa i degradacji Boavisty Porto).
Dzięki Euro 2012 nadwiślańska kraina miała się stać mlekiem i miodem płynąca. Roztaczaliśmy mocarstwowe plany o nieprzeliczonej ilości kilometrów autostrad, pięknych hotelach, funkcjonalnych dworcach i lotniskach, marzyliśmy, by dołączyć do europejskiej elity. Gdy kolejne obietnice nikły w oczach, za pocieszenie uznaliśmy wspaniałe piłkarskie areny, jakich w naszym kraju jeszcze nie było. Lecz i tutaj nie obyło się bez bólu. A największy przyjdzie dopiero po turnieju.
ostatnie komentarze, czytaj wszystkie (10), dodaj nowy
cholera mnie brała jak czytałem ten żenujący, nastawiony na sensację tekścik. W sposób dramatycznie słaby i niepełny ta bazgranina poruszyła kilka...
Wiadomo kosztował tak dużo, bo kolesie z PZPN musieli sobie wybudować po domku przy budowie. Jak zawsze złodzieje. Lato wyp....
1. W Katowicach nie powstaje "obiekt budowany na Mistrzostwa Europy". Co więcej, nie powstaje obecnie żaden stadion. 2. Klamry (tzw. krokodyle)...
To prawda. Na Euro stadion Śląski nie jest szykowany, mój błąd. Jeśli chodzi o "archaiczne normy", to bardziej mnie tutaj interesuje sama...
Normy to normy, a rentowność to rentowność. Z tymi kompleksami to też uogólnienie. Obiekty treningowe w większości przypadków nie mieszczą się...
Przyznaję, że być może użyłem złego słowa. Zamiast "normy" powinno być trendy bądź zasady.
Wystarczy przytoczyć pierwsze lepsze przykłady: Wembley - "Na terenie stadionu znajduje się kilka sal konferencyjnych, kilkanaście biur, sala...
Jeżeli chodzi o infrastrukturę stadionową, to: 1. Stadion Narodowy ma mieć 130 000 m2 przestrzeni konferencyjnej i użytkowej (m.in. na 4...
No to teraz mnie zagiąłeś. Ja jednak nadal twierdze, że to za mało i po Euro 2012 ze stadionami będzie problem.
1. Nie mam pojęcia co to jest dach ST. Jako dziennikarz sportowy nie muszę mieć specjalistycznej wiedzy z zakresu budownictwa. Przygotowując ten...
Bubel, który zwie się narodowym
Co można zrobić za prawie dwa miliardy złotych ? Wybudować supernowoczesny stadion, który nowoczesny jest tylko z...
Trójkolorowi wybrańcy
Selekcjoner reprezentacji Francji, Laurent Blanc, podał oficjalnie nazwiska z których wybierze 23-osobową kadrę na...
Morten Olsen wybrał pewniaków
W przeciwieństwie do innych selekcjonerów, którzy podają szerokie listy graczy, zdecydował się Morten Olsen....
Oranje obcinają
Bert van Marwijk ogłaszając szeroką kadrę na Euro 2012 zaskoczył wszystkich podając nazwiska aż 36 graczy. Teraz...
Gerrard kapitan
Niedługo po tym, jak podał swoją kadrę na Euro 2012, Roy Hodgson zadecydował, kto będzie wyprowadzał drużynę....
Więcej aktualności
16.05.2012 23 Lwy Albionu na Euro16.05.2012 Do Austrii z psychologiem
16.05.2012 Z Belek do Lienzu
15.05.2012 Typerzy, Francja osłabiona
15.05.2012 Karty odkryte do połowy
15.05.2012 Znamy skład Portugalii
14.05.2012 Ciekawa zachęta
14.05.2012 Dziwne emocje przed Euro
14.05.2012 Euro 2012: Pechowa łydka?
14.05.2012 Nasi rywale odkrywają karty
13.05.2012 Euro 2012: Włosi bez Tottiego
12.05.2012 Typerzy, kolejne kłopoty Anglików
11.05.2012 Euro 2012: Trzeci dzień regeneracji za Polakami
11.05.2012 Euro 2012: Oni zagrają z Polską
11.05.2012 "Gdybyśmy mieli Messiego..."
11.05.2012 Glik walczy z czasem
10.05.2012 Łączymy przyjemne z pożytecznym
10.05.2012 Andy Carroll chce do reprezentacji
09.05.2012 Spokojny Loew
09.05.2012 Powołania na Euro
09.05.2012 Nie ta Irlandia
08.05.2012 Zawracanie głowy
08.05.2012 Typerzy: Hiszpania bez Puyola!
07.05.2012 Trapp podał kadrę
07.05.2012 Pare zdań o powołaniach na EURO2012.









Wydawca: 