Byli reprezentanci Polski oceniają kadrę Smudy

fot: M. Czarkiewicz/Tylko Piłka
W ciągu roku polska reprezentacja rozegrała 14 spotkań. Połowę z nich wygrała. Wyniki wprowadzają jednak w błąd. Kadra zrobiła postępy, ale malutkie. Wciąż brakuje trzonu i myśli taktycznej, a Franciszek Smuda jest tak samo zatwardziały, jak był 12 miesięcy temu.
Przed spotkaniem z Bośnią i Hercegowiną zadzwoniliśmy do Włodzimierza Smolarka. Był całkiem zadowolony - Ostatnie spotkania pokazywały, że jest nieźle. Drużyna była skoncentrowana. Robiła to, czego trener wymagał. Ale powinniśmy poprawić defensywę. Wiedzieć, kto, gdzie będzie grał. Chodzi o kolektyw. Musi być większy - żeby piłkarze rozumieli się bez słów. Czas działa na korzyść reprezentacji. Pogląd 60-krotnego reprezentanta Polski po meczu zmienił się o 180 stopni. Smolarek nie widział żadnej myśli taktycznej. - Bośniacy wystawili młodą drużynę, a my - rutyniarzy. Mimo to, wygraliśmy tylko 1-0. Skrzydłowi zamiast biegać szeroko, schodzili do środka - krytykuje.
Nic nie wiadomo
- Określiłbym ten rok jako średni. Dobre mecze, dające nadzieję, przeplataliśmy beznadziejnymi. Poza tym, ci lepsi - a im też momentami nie potrafiliśmy się przeciwstawić - nie grali z nami na 100 procent. Niemcy w rezerwowym składzie byli od nas silniejsi. Nie chciałbym tego powiedzieć, ale podeszli do spotkania na pół gwizdka, a i tak wystarczyło. Ktoś, kto się zna na piłce i widział to, zgodzi się ze mną. A Francuzi? Wygrali w osłabieniu - zauważa Tomasz Iwan, według którego największym minusem był brak gier o stawkę. Takich, które mogłyby coś rozjaśnić. Czerwcowe starcia będą zgoła odmienne. Presja będzie znacznie większa. Żeby tylko nie połknęła piłkarzy.
Iwan jest jednak optymistą. Wierzy, że na EURO damy radę. Jego pogląd podziela Sylwester Czereszewski. - Szczególnie liczę na "niemiecki" trójkąt: Peszko-Błaszczykowski-Lewandowski. Są z jednej ligi, więc będą się doskonale rozumieć. W ofensywie mogą być bardzo groźni.
Problem jest jednak taki, że kadra gra zbyt ofensywnie. Podczas mistrzostw Europy zagramy z silniejszymi od siebie. Historia - choćby ta najnowsza (mecz z Portugalią) - pokazała, że kontrując osiągaliśmy więcej. Nie chodzi przecież o to by pokazać futbol widowiskowy, ale skuteczny.
Brakuje trzonu
Wśród pewniaków do EURO są Wojciech Szczęsny, Łukasz Piszczek, Jakub Błaszczykowski i Robert Lewandowski. - Holendrzy trzonem nazywają środek. Reprezentacja Polski go nie ma. Jest bramkarz, ale brakuje stoperów. Lewandowski może pociągnąć nas do zwycięstwa, ale w środku pomocy zawodników pewnych gry nie widzę. Na czym oprzeć kadrę? - pyta Smolarek.
- Ta lekcja trwa już za długo. Skład powinien być wykrystalizowany. Zgrywać się ze sobą, poznawać się i integrować. Smuda nie odkryje żadnego Leo Messiego. Nie będzie zbawcy. Trzeba zająć się robieniem trzonu zespołu. Na ten moment roszad jest zbyt wiele. Mamy jeszcze problemy personalne. Nie na wszystkie pozycje znajdziemy odpowiednich wykonawców. Szukamy ich od dawna… - przyznaje Iwan.
Smuda zatwardziały i...
Selekcjoner naprawdę myśli, że to jego kadra. Nie dobro wspólne, a prywatny zespół. Nie słucha żadnych rad. W ciągu roku udzielił kilkudziesięciu wywiadów, kilka razy został przyparty do muru, nawet na wizji. Nic z tego - nadal pokazuje, jak bardzo jest... betonowy. Każdym zdaniem robi z siebie jeszcze większego błazna. - Nie będę się wtrącał w jego pracę. Ma przygotować drużynę pod kątem EURO, a ja zajmuję się młodymi piłkarzami. Kiedyś próbowałem podpowiedzieć coś Smudzie. Raczej z tego nie skorzystał. Wymyślił swój plan i go realizuje - twierdzi Smolarek, dodając, że czasami warto posłuchać innych.
- Selekcjoner do swojej pracy podchodzi bezkrytycznie. Każde złe słowo bardzo go denerwuje. Powinien mieć więcej dystansu do ocen, jakie mu się wystawia – uzupełnia Iwan.
...leniwy
Kolejny zarzut, jaki stawiany jest przed trenerem to lenistwo. Kamil Grosicki, grając w Turcji przypominał się raz za razem. Stanowi wiodącą postać Sivassporu - strzela bramki, asystuje. W końcu sam "Grosik" zaczął denerwować się, że powołania brak. Smudzie nawet nie chciało się jechać, żeby obejrzeć wyróżniającego się piłkarza. Uwagę zwracali na niego skauci innych zespołów, ale nie polskiej reprezentacji…
- Dokładnie to samo dotyczy mojego syna. Nie bronię Ebiego. Broń Boże! Oglądam go na żywo co tydzień i widzę, jak gra. Strzela bramki, jest w niezłej formie. I co? Nikt nawet nie pojechał, żeby zobaczyć, jak mu tam idzie. A nie należy mu się?! Tyle dla tej reprezentacji zrobił… Zdobył tyle ważnych bramek. Powiem w ten sposób: Smuda zmięknie, ale dopiero w lipcu. Po turnieju, jak się okaże, że wypadliśmy słabo.
Żeby się nie zbłaźnić…
Wtedy to będzie musztarda po obiedzie. Podejrzewamy, że skruszenie selekcjonera będzie związane z jednym czynnikiem. Przelewami, a właściwie ich brakiem. Kompromitacja na mistrzostwach Europy wymusi zmianę selekcjonera. Z tą rolą Smuda ewidentnie sobie nie radzi. I wcale nie ma już czasu, żeby się jej nauczyć.
Wątpimy, by w ogóle to zrobił. Dopiero po spotkaniu z Włochami dowiedział się, że w meczu istotne jest przygotowanie fizyczne. Jak na faceta z takim stażem - ręce opadają. I oby uniosły się w górę w geście zwycięstwa. Niejeden raz. Tego sobie i Państwu życzymy.
Mateusz Karoń / dziennikarz "Tylko Piłki"
ostatnie komentarze, czytaj wszystkie (1), dodaj nowy
Pisanie tego typu artykułów jest dla mnie co najmniej śmieszne, a motywy powstania zupełnie nieznane. Smudę nieustannie oceniają ludzie, którzy...
30 kadrowiczów Franciszka Smudy
W rozmowie z „Przeglądem Sportowym” Franciszek Smuda podał nazwiska 30 zawodników, którzy mają największe szanse na...
Idiotyzmy pana Dyzmy
Niedawno minęły dwa lata, odkąd Franciszek Smuda jest selekcjonerem reprezentacji Polski. Były to dwa lata w trakcie,...
Euro 2012: Hotel Hyatt i stadion Polonii siedzibami kadry
Warszawski hotel Hyatt został oficjalnie przedstawiony jako siedziba piłkarskiej reprezentacji Polski podczas...
Smuda: Wszystko jest na nie
- Więcej jest krytyki i naśmiewania się z reprezentacji, jej trenera, zamiast mobilizacji przed tak ważnym turniejem....
Prasa: Smuda zrobił "kuku" Mili?
W "Wyborczej" wywiad rzeka z kapitanem Śląska Wrocław - Sebastianem Milą. Tematem rozmowy jest powołanie do...
Więcej aktualności
06.12.2011 "Przyszłościowa" drużyna Smudy23.11.2011 Smuda: To dobry kalendarz
16.11.2011 Gdzie te Orły?
16.11.2011 Z Polską chcą grać wszyscy... prócz Czechów
14.11.2011 Smuda: Nie możemy być grzeczni
12.11.2011 "Na Euro takie wpadki nam się nie przydarzą"
10.11.2011 "Wrócić do Wrocławia, ale z awansem w kieszeni"
10.11.2011 Dwunastu odstrzelonych
27.10.2011 Smuda: Błaszczykowski tak, Dudek nie
27.10.2011 Smuda powołał kadrę
19.10.2011 Znajdź obrońcę, pomóż Smudzie!
10.10.2011 Smuda: Nie ma czasu na kombinowanie
07.10.2011 Smuda: To był strzał w "dziesiątkę"
07.10.2011 2:2 z Koreą! Bez "Kuby" i "Lewego" byłby piach
06.10.2011 Smuda: Chcemy dojść do perfekcji
05.10.2011 Smuda, Brożek i "Kuba" nie polecieli do Seulu
03.09.2011 Franciszek Smuda: To nabiera szybkości
03.09.2011 "Broziu" załatwił remis z Meksykiem
01.09.2011 Smuda: Meksyk to zespół kategorii Hiszpanii
12.08.2011 Franciszek Smuda: Polanski? Ten chłopak nam pomoże
22.06.2011 Smuda czyni cuda
13.06.2011 Listkiewicz: Lubimy się samobiczować!
10.06.2011 Mogło być gorzej
09.06.2011 Franciszek Smuda: Nie ma awarii
02.06.2011 Wojciech Szczęsny: Uwielbiam grać w reprezentacji









Wydawca: 