dobry tekst: 34,    słaby tekst: 33    zgłoś nadużycie

Jak cztery, to kto? Milito!



Maciej Ryszka, 04.02.2012 16:13
Milito_diego_tp_wiki
fot:

Diego Milito potrafi strzelać cztery gole w jednym meczu jak mało kto. W Mediolanie Inter zremisował czterobramkowo z US Palermo. Do trafień Argentyńczyka, swoje trzy i asystę przy czwartym golu dorzucił Fabrizio Miccoli. To był prawdziwy, gorący pojedynek snajperów.

Inter przystępował do spotkania z Palermo z przerwaną serią siedmiu wygranych z rzędu. Stało się to dla wielu w najmniej oczekiwanym momencie, bo potknięciu z Lecce, które notabene do potyczki z Interem nie wygrało żadnego meczu u siebie zajmując przedostatnie miejsce przed 20. kolejką. Widziałem skrót i mogę powiedzieć, że sploty nieszczęśliwych wypadków sprawił, że Inter w tym meczu nie zebrał punktów. Wprawdzie zanotował dwa trafienia, ale sędzia za każdym razem, słusznie zresztą, dopatrywał się pozycji spalonych ofensorów Nerazzurrich (Cambiasso oraz Milito) i goli nie mógł uznać.

Patrząc na Il Principe odnosi się wrażenie, że Argentyńczyk odżył pod skrzydłami Claudio Renierego. Po niezbyt udanym poprzednim sezonie w którym zdobył pięć goli teraz znów czaruje. Ma już dziewięć trafień i zdobył je tylko w pięciu ostatnich spotkaniach. W środę eksplodował tak gwałtownie jak zima w Polsce. Zresztą zimowe porównania są tu jak najbardziej na miejscu.

"La Repubblica",  mecz nazwała "białym cyrkiem", jak również wyjaśnia, że obie drużyny symulowały mecz piłkarski przed nieliczną publicznością. "Można pomyśleć, że było to pyszne piłkarskie widowisko. Ale to złudzenie. Faktycznie jeżdżono na łyżwach, ślizgano się i skakano po zlodowaciałej murawie". Gdy jednych mecz nie zachwycił, drudzy byli nim urzeczeni. "La Gazzetta dello Sport" ciepłolubnego południowca, nazwało "królem śniegu". Według opinii gazety, w zimowej scenerii odbył się piękny i widowiskowy mecz, a dziennikarze oddali w sposób niezwykle obrazowy atmosferę San Siro na którym "...niczym płatki śniegu padały także gole". Jeśli dobrze się doczytałem informacji z "La Repubblica" to dziennik twierdzi, że Milito nigdy nie zdobył w meczu czterech goli. Czyżby? Zapewne chodziło tylko o Inter, bo z ciekawości sprawdziłem historię piłkarza i muszę powiedzieć, że ktoś w włoskiej redakcji musi strasznie nie lubić skądinąd sympatycznego reprezentanta Argentyny.

W sezonie 2005/06 Real Saragossa ośmieszył Real Madryt, nokautując ówczesnych  Galaktycznych i to u siebie . Blanquillos sezon zakończyli wtedy na rozczarowującym, 12 miejscu. Zupełnie inny zespół mogliśmy podziwiać w Pucharze Hiszpanii, w którym podopieczni Victora Munoza szli jak burza. Wyeliminowali z tych rozgrywek dwóch odwiecznych rywali hiszpańskiej ekstraklasy, czyli Barcelonę oraz Real. W starciu z blancos na Estadio La Romareda odnieśli historyczne zwycięstwo 6:1, a cztery gole właśnie Diego Milito (dwie dołożył Brazylijczyk Ewerthon) przeszły na trwałe do historii klubu).

To był bolesny policzek dla podopiecznych Lopeza Caro. "Rywalom wychodziło wszystko. To bardzo ciężkie przeżycie wyciągać piłkę z bramki aż sześć razy - wyznał po klęsce w Saragossie Iker Casillas - Przygotowywaliśmy się do tego meczu należycie, ale nic nie wypaliło". Bramkarzowi Realu sześć goli potrafili tylko wbić gracze Blaugrany. W "przeklętym" dla Realu Copa del Rey 6 goli do siatki zaliczył też Bodo Ilgner w półfinale z Valencią na Mestalla. Ale nie na temat Realu ten wpis do diabła! Dodam jeszcze na zakończenie tego wątku, że zmęczenie Zaragozy sezonem dało o sobie znać w finale rozgrywek, gdzie Espanyol Barcelona bez najmniejszych problemów rozgromił osłabionego rywala 4:1.

O czym to ja pisałem? Aha. Diego Milito zapytany kiedyś o powód swojej skuteczności , powiedział: "Wszystko przez mojego brata, Gabriela. Zawsze z nim rywalizowałem". Pojedynki braci były ozdobą derbów Buenos Aires (Avellaneda Derby są drugą najważniejszą rozgrywką w Argentynie) pomiędzy Inpendiente a Racingiem Club. Razem spotkali się dopiero w Saragossie. Po dwóch latach "Gabi" wylądował w Barcelonie. W 2008 roku Diego powrócił do Genui w której grał w latach grał w latach 2004-2005. Comeback był dla Il Principe na tyle udany (31 meczów, 24 gole w lidze), aby następnie stać się czołowym graczem Interu Mediolan. Przez dwa sezony w Serie A zanotował liczbę 58 występów i27 goli, w Pucharze Włoch zagrał osiem razy i strzelił celnie trzykrotnie.

Po serii zwycięstw Interu, kiedy Diego Milito strzelał bramki w każdym meczu, wiara w odrodzenie Księcia zamieniła się w statystyczny fakt naukowy. Mało który kibic Interu nie wątpi już chyba w jego klasę, natomiast jego przeciwnicy zapewne jeszcze bardziej pochylą pokutnie głowy, aby przeprosić w duchu, że chcieli odejścia snajpera Interu.

Przyszedł już do historii mecz z Lecce. Przegrany, przerywający wyśmienitą serię ligowych zwycięstw Nerazzurrich. Zawodnicy porażkę jednak wzięli do siebie i w meczu z Palermo rozegrali całkiem dobre spotkanie. Milito pokazał się z jak najlepszej strony, jakby mówił: Hej wciąż tu jestem! Swoimi 4-rema (słownie: CZTEREMA) trafieniami udowodnił, że jest w obiecująco wysokiej formie, a zespół może na niego liczyć. Szkoda tylko, że iście hokejowe widowisko zakończyło się zaledwie podziałem punktów.

Cztery bramki w jednym meczu to nie lada osiągnięcie. Przed Milito w Interze tego wyczynu dokonał po raz ostatni Cristian Vieri. 1 grudnia 2002 roku Inter podejmował Brescię, a wkład bramkowy Włocha pozwolił triumfować Nerazzurrim 4:0.


Zobacz więcej na temat: Inter Mediolan, Serie A,

ostatnie komentarze, czytaj wszystkie (1), dodaj nowy

donat napisał: Buee
przegadany artykuł. Byłby lepszy jak byłby krótszy o połowę. Po co piszesz np. że oglądałeś ten mecz? Skoro piszesz o tym meczu to chyba jasne, że...
Widzew Inter i Zenit chcą Stępińskiego! Mariusz Stępiński zrobił duże wrażenie na przedstawicielach Interu Mediolan. Jeśli jednak "Nerazzurri" chcą...
Inter_mediolan_tp Jednak Stramaccioni Zadecydowała wczorajsza wygrana w derbach Mediolanu, a przede wszystkim styl, w jakim Inter ograł Milan. To byli...
Juventus turyn_tp Juve na tronie. Czekali 9 lat Po wspaniałych derbach Mediolanu, których ukoronowaniem był przepiękny gol Maicona, strzelony w 87. minucie na 4-2...
Moratti Stramaccioni zostaje! Andrea Stramaccioni będzie w przyszłym sezonie trenował Inter Mediolan - podał portal "Tuttomercatoweb". 36-letni...
Moratti Co dalej z Interem? Stramccioni niespodziewanie został wybrany trenerem Nerazzurri. Pomimo dosyć dobrych wyników 36-latka na ławce...

Nasze typy bukmacherskie

Więcej naszych typów i komentarzy

REKLAMA



Portal TylkoPilka.pl nie jest stroną domową Ogólnopolskiego Tygodnika Piłkarskiego "Tylko Piłka". Strona tygodnika znajduje się pod adresem: tylkopilka.info.
Portal TylkoPilka.pl prowadzony jest w języku polskim i adresowany do odbiorców zamieszkałych w krajach, w których uczestnictwo w zakładach sportowych online jest dozwolone.