dobry tekst: 26,    słaby tekst: 5    zgłoś nadużycie

"Koguty" wygrają na Anfield!



Nikita Laksa, 06.02.2012 13:50
Tottenham_tp
fot:

Poniedziałkowy hit w Premiership przyciąga oczy wszystkich kibiców na całym świecie. Liverpool podejmie Tottenham. Goście są zdecydowanymi faworytami meczu a czy swoją wyższość nad rywalem udowodnią na boisku? O tym przekonamy się późnym wieczorem.

"Koguty" jadą na Anfield Road po to aby wygrać. Triumf w tym meczu spowoduje, że strata to Manchesteru będzie wynosić tylko trzy punkty. Tottenham jest lepszą drużyną niż "The Reds" ale udowodnienie tego na murawie niekoniecznie będzie łatwe. To spore wyzwanie dla drużyny prowadzonej przez Harrego Redknappa. Wszystko wskazuje na to, że jego drużyna podoła wyzwaniu. Trzy ostatnie mecze z Liverpoolem to bardzo korzystne wyniki dla "Spurs".

Tottenham - Liverpool 4-0 (18.09.2011)

Liverpool - Tottenham 0-2 (15.05.2011)

Tottenham - Liverpool 2-1 (28.11.2010)

Szczególnie ostatni mecz pokazał bezradność Liverpoolu. Przyjechali na White Hart Line bez wiary w zwycięstwo. Wynik otworzył już w 7. minucie Luka Modric i to przerwy było 1-0. W drugiej części gry gospodarze strzelili dwie bramki w ciągu trzech minut. Drugą bramkę strzelił Jermaine Defoe. Zaraz potem na 3-0 podwyższył Emmanuel Adebayor. Ten sam piłkarz dobił "The Reds" w ostatniej minucie meczu. Teraz niewiele wskazuje aby padł podobny wynik lecz wygrana gości po walce to wynik najbardziej prawdopodobny. Tottenham ma dużą szansę aby wygrać czwarty raz z rzędu z ekipą z Liverpoolu.

Goście grają piłkę szybszą, ciekawszą i skuteczniejszą. Gospodarze mają bardzo duży kłopot z atakiem. W Premiership strzelili zaledwie 28 bramek czyli mniej niż Sunderland, Norwish, Aston Villa czy Fulham. Nie wspominając o górze tabeli gdzie Manchester City ma 63, United 59, Chalsea i Tottenham po 44 a Newcastle 36. Nie za bardzo wiadomo kto ma strzelać bramki bowiem Carroll zawodzi na całej linii a Suarez bardziej skupia się na docinkach słownych lub aktorskim upadaniu przy każdym kontakcie z rywalem. To raczej nikogo nie dziwi bowiem w Ajaxie było identycznie.

Przed meczem więcej zmartwień ma co prawda Harry Redknapp ale to nie powinno przeszkodzić jego drużynie w sukcesie. Menedżer "Spurs" nie może skorzystać z usług  Williama Gallasa oraz Toma Huddlestone'a. Występ kilku piłkarzy stoi pod znakiem zapytania. Dotyczy to szczególnie trójki: Ledley'a Kinga, Aarona Lennona i Jermaine'a Defoe. W Liverpoolu kontuzjowany jest tylko Lucas Leiva. Kenny Dalglish ma więc łatwiejszą sytuację przed poniedziałkowym hitem. To nie oznacza jednak, że FCL o wiele zwiększa swoje szanse na wygraną. Tottenham to nadal skład pełen gwiazd. Modric, Van Der Vaart, Adebyor czy Bale stanowią o wiele większe zagrożenie niż atak "The Reds". Warto jeszcze wspomnieć, iż w składzie "Kogutów" jest dwóch nowych piłkarzy. Napastnik Luis Saha oraz obrońca Ryan Nelsen.

Forma obu drużyn nie jest identyczna. Tottenham wygrał ostatnio z Wigan 3-1, pechowo przegrał z Manchesterem City 2-3 (karny 95' minuta). Gorszym wynikiem był remis z Wolves u siebie 1-1. Gospodarze raczej pod formą. Tym bardziej dziwią słowa  Dirka Kuyta, który twierdzi, że teraz są w bardzo dobrej dyspozycji. 3-0 z Wilkami na wyjeździe to dobry rezultat ale wcześniej porażka 1-3 z Boltonem, tylko remis 0-0 ze Stoke i kompletny brak walki w Manchesterze w starciu z City. To nie napawa optymizmem. Kuyt w meczu z Wolverhampton strzelił dopiero pierwszą bramkę w tym sezonie. Jedynym graczem w ataku, który nie zawodzi jest doświadczony Craig Bellamy. Być może właśnie na niego postawi Daglish.

Przypuszczalne składy:

Liverpool: Reina – Johnson, Skrtel, Agger, Enrique – Henderson, Gerrard, Adam, Downing – Bellamy, Suarez.

Tottenham: Friedel – Walker, Nelsen, Dawson, Assou Ekotto – Sandro, Modrić, Parker, Bale, Van Der Vaart – Adebayor

Typy:

Tottenham wygra (3.80)

Tottenham wygra [zakład bez remisu] (2.75)

Tottenham wygra lub zremisuje (1.72)

Tottenham strzeli gola (1.42)

Kursy u bukmacherów są dość dziwne. Oddsmakerzy są przekonani, że twierdza Anfield nie zostanie zdobyta. Obecny bilans FCL u siebie to 4-7-0. Jeszcze tylko liderujący Manchester City nie ma porażki na własnym boisku. Totteham na wyjazdach bilans 6-2-3. Kurs 3.80 na gości to gruba przesada. Bezpieczniejszym rozwiązaniem jest zakład bez remisu. Wtedy w przypadku podziału punktów jest zwrot stawki. Jeśli ktoś chce zarobić na remisie lub wygranej "Spurs" to kurs spada do 1.72 i jest to również niezła opcja bowiem gospodarze u siebie sporo remisują. Ja jednak uważam, że dziś Liverpool przegra u siebie po raz pierwszy. Asekuracja remisem ma sens bowiem jeśli wpadnie jakaś przypadkowa bramka w ostatnich sekundach meczu to zawsze mamy jakąś dodatkową opcję i nie musimy sobie rwać włosów z głowy. Tottenham nie powinien mieć wielkich problemów ze strzeleniem bramki więc takie zdarzenie również jest bardzo realne i warte zagrania. Po ewentualnym golu dla "Kogutów" niewiele już nas obchodzi. Jednak kurs na to zdarzenie naturalnie nie jest tak wysokie jak na wygraną ekipy Redknappa i wynosi 1.42. Decyzja należy do Was drodzy czytelnicy. Najbezpieczniejszą opcją jest oczywiście oglądać mecz z puszką piwa i chipsami.

Zobacz więcej na temat: Premier League, Tottenham, Liverpool FC,

ostatnie komentarze, czytaj wszystkie (4), dodaj nowy

??? napisał: i co
Dobry rowny mecz, setka Balla na koniec mogla wszystko zmienic i wlasnie ten mecz pokazuje jak bledne sa kursy, na 1x marne grosze na x2 1.84 a...
red napisał: No i co...
Koguty wcale nie wygraly
mintaj666 napisał: ?
gdyby kurs oznaczal kto ma wygrac to kazdy by gral 1.05 i po kilku miesiacach liczyl miliony, wlasnie faworyci czesto sa z kursami wysokimi i takie...
Wilos napisał: Co ty gadasz
Co ty piszesz, jak KOGUTY są zdecydowanym faworytem z kursem 3,90 :) Dobre - chyba nie doceniasz bukmacherów kolego. Możesz się zdziwić.
Anglia_premier_league_tp Premier League: Koguty poczekają Mecz w Manchesterze przyćmił pozostałe spotkania ostatniej kolejki Premier League. Najważniejsze to obrona przez...
Dalglish Liverpool chce ulepszyć środek Jak donosi portal "Bleacherreport.com" FC Liverpool będzie starać się wzmocnić środek pola przed nadchodzącym...
Bale gareth_alejandro ramos wiki Kogut w Barcelonie? 40 mln euro ma zapłacić Barcelona angielskiemu Tottenhamowi za Garetha Bale'a. Tak podaje przynajmniej hiszpańska...
Dalglish Altintop na miejsce Kuyta? Hamit Altintop prawdopodobnie opuści Real Madryt w letnim oknie transferowym - donosi hiszpańskie "Metro"....
Hodgson Andy Carroll chce do reprezentacji Andy Carroll liczy, że dzięki swoim ostatnim występom w Liverpoolu zwrócił uwagę menedżera reprezentacji Anglii Roya...

Nasze typy bukmacherskie

Więcej naszych typów i komentarzy

REKLAMA



Portal TylkoPilka.pl nie jest stroną domową Ogólnopolskiego Tygodnika Piłkarskiego "Tylko Piłka". Strona tygodnika znajduje się pod adresem: tylkopilka.info.
Portal TylkoPilka.pl prowadzony jest w języku polskim i adresowany do odbiorców zamieszkałych w krajach, w których uczestnictwo w zakładach sportowych online jest dozwolone.