Mali gra dalej

fot:
Mecz pomiędzy Ghaną a Gwineą
miał duże znaczenie dla obu drużyn, które nie mogły być pewne awansu do
kolejnej rundy, przy czym reprezentantom Ghany do awansu wystarczał
remis, a Gwinejczykom już niekoniecznie.
W pierwszej połowie tego
meczu kibice zgromadzeni na trybunach oglądali dwa gole. Ale dla tych
dwóch bramek warto było wybrać się na mecz, bowiem takie bramki nie
ogląda się codziennie. Najpierw w 28 minucie Agyemang Badu dał
prowadzenie reprezentacji Ghany uderzając z prawego narożnika pola
karnego po długim rogu. Mimo, że Yattara wyciągnął się jak mógł nie
zdołał wybić piłki. Kiedy wydawało się, że do przerwy nic się nie zmieni
w doliczonym czasie gry na indywidualną akcję zdecydował się Camara. Ze
środka boiska przebiegł z piłką pod lewy narożnik pola karnego i ni to
strzałem, ni to dośrodkowaniem umieścił piłkę w siatce nie mającego nic
do powiedzenia Kwarasy. Czyżby była to bramka turnieju?
Druga połowa
to dalsza walka obu jedenastek. Gwinejczycy dobrze wiedzieli, że ten
remis nic może im nie dać i starali się zdobyć drugą bramkę. Niestety te
plany utrudnił im M. Bah, który niepotrzebnie faulując na środku boiska
rywala ujrzał czerwony kartonik. Od tego momentu jakby uszło z nich
powietrze tym bardziej, że dochodziły do nich wieści z drugiego meczu
gdzie Mali strzeliło Botswanie dwie bramki i prowadziło w ważnym meczu.
Mimo, że arbiter do regulaminowego czasu gry doliczył aż 5 minut nic
więcej ciekawego nie wydarzyło się na murawie i obie drużyny podzieliły
się punktami.
W meczu Botswana – Mali faworytami byli piłkarze
Mali, którzy wydawało się, że grają z najsłabszą drużyną tej grupy, jak i
może turnieju. Jednak przebieg wydarzeń w pierwszej połowie nie
potwierdzał tego. Malijczycy może i mieli przewagę, ale nic z niej nie
wynikało.
Bramki zaczęły padać dopiero po przerwie. I co było
niespodzianką na prowadzenie wyszli reprezentanci Botswany. W 51 minucie
z prawej strony boiska Moatihaping wrzucił piłkę na środek pola
karnego, a tam Ngele bez przyjęcia oddał strzał, który znalazł drogę do
bramki. Malijczycy w tym momencie byli za turniejem i szybko rzucili się
do odrabiania strat. Po 5 minutach dopięli swego. Po indywidualnej
akcji lewą stroną na dośrodkowanie zdecydował się jeden z zawodników
Mali. W polu karnym najwyżej do piłki wyskoczył napastnik Malijczyków.
Jego strzał zdołał odbić przed siebie Marumo, ale wobec dobitki z
najbliższej odległości Dembele nie miał już żadnych szans. Od tego
momentu na murawie dominowała już tylko reprezentacja Mali, która za
wszelką cenę chciała zdobyć kolejne bramki. Swój cel osiągnęli w 75
minucie kiedy to Keita pięknym strzałem lewą nogą z przed pola karnego
nie dał najmniejszych szans bramkarzowi Botswany. Więcej bramek w tym
meczu już nie było i spotkanie to zakończyło się zwycięstwem Mali 2:1,
którzy tym samym awansowali do ćwierćfinału PNA.
Pary ćwierćfinałowe:
Zambia – Sudan
Wybrzeże Kości Słoniowej – Gwinea Równikowa
Gabon – Mali
Ghana – Tunezja
- Wyniki ostatnich spotkań w grupie D:
Botswana – Mali 1:2 (0:0)
1:0 51 min. Ngele
1:1 56 min. Dembele
1:2 75 min. Keita
Botswana: Marumo
– Ohilwe, Letsholathebe, Thuma, Motlhabankwe, Ngele (86 min.
Selolwane), Gabonamong, Mafoko, Tshireletso (82 min. Mongala),
Moatihaping, Ramatlhakwane (86 min. Tshekiso).
Mali:
Sissoko – Tamboura, Kante, Berthe, Diakite (59 min. Coulibaly), A.
Traore (85 min. Yatabare), B. Traore, Sow, Keita, Maiga, G. Dembele (76
min. Diabate).
Ghana – Gwinea 1:1 (1:1)
1:0 28 min. Agyemang Badu
1:1 45 min. Camara
Czerwona kartka: M. Bah (70 min.)
Ghana:
Kwarase – Alhassan, Vorsah, Boye, Pantsil, Ayew (87 min. Takyi), Annan
(76 min. Boateng), Agyemang Badu, Inkoom, Asamoah, Gyan (75 min. Tagoe).
Gwinea:
Yattara – I. Diallo, Zayatte, Balde, T. Bah, M. Bah, Camara, Feindouno
(76 min. Balde), S. Diallo, I. Traore (77 min. Lass), Bangoura (85 min.
Soumah).
Końcowa tabela grupy D:
1. Ghana 3 7 2 – 1 – 0 4 : 1
2. Mali 3 6 2 – 0 – 1 3 : 3
3. Gwinea 3 4 1 – 1 – 1 7 : 3
4. Botswana 3 0 0 – 0 – 3 2 : 9
ostatnie komentarze, czytaj wszystkie (0), dodaj nowy
Za co? Za PNA!!!
Paulo Duarte został zwolniony z funkcji selekcjonera reprezentacji Burkina Faso. O rezygnacji z usług 42-letniego...
Sentymentalna opowieść o kopciuszku
Piękno futbolu skryte jest w nieprzewidywalności. Czasem zdarzają się sytuacje, gdzie nie tylko wydarzenia na boisku...
Zambijsko-francuska sodówka
Niektórym "sodówka" szybko uderza do głowy. Takim przykładem jest Herve Renard, szkoleniowiec reprezentacji Zambii....
Vermaelen niezadowolony ze swojej pozycji
Obrońca Arsenalu – Thomas Vermaelen – wyznał, że ma już dość gry na lewej obronie i chce wrócić na swoją nominalną...
Jedna korona, siedmiu królów
W finałowym meczu Wybrzeże Kości Słoniowej – Zambia nie doczekaliśmy się bramek. Przez to klasyfikacja strzelców ani...
Więcej aktualności
13.02.2012 Zambia - symbol determinacji i patriotyzmu13.02.2012 PNA 2012: Zambia! Zambia! Zambia!
12.02.2012 THE WINNER IS – ZAMBIA !!!
12.02.2012 Szukamy króla Afryki
12.02.2012 Kto królem strzelców PNA?
12.02.2012 Królem strzelców PNA został…
12.02.2012 Mali z brązem (zobacz!)
11.02.2012 Nie ma mowy o lekceważeniu
08.02.2012 Słonie dotarły do finału
08.02.2012 Afrykańska niespodzianka
08.02.2012 Senegal pozbył się trenera
07.02.2012 Typy na półfinały
07.02.2012 PNA - typy na półfinały
06.02.2012 PNA: po ćwierćfinałach
06.02.2012 PNA: po ćwierćfinałach
04.02.2012 Zambia w półfinale! (zobacz!)
03.02.2012 Ćwierćfinały. Czas na typowanie!
02.02.2012 PNA - ćwierćfinały
02.02.2012 Pamiętają o ofiarach
02.02.2012 PNA pamięta o ofiarach zamieszek
02.02.2012 PNA: czas na ćwierćfinały
02.02.2012 Czas na ćwierćfinały!
02.02.2012 PNA po fazie grupowej turnieju
02.02.2012 Po fazie grupowej
01.02.2012 PNA: Grupa D – ostateczne rozstrzygnięcie









Wydawca: 