O co chodzi w tych play-off?

fot:
Przygotowując się do typowania spotkań, pierwszą sprawą, która nas interesuje jest zazwyczaj ostatnia forma drużyn. Jednak zaraz po przeanalizowaniu tego czynnika zadajemy sobie pytanie: „O co grają?”. A w miarę zbliżania się końca sezonu zyskuje ono znacznie na wartości.
Większość lig europejskich (w tym nasza T-Mobile Ekstraklasa) gra „standardowym” systemem rundowym i po ostatniej kolejce wszystko jest wiadomo. Niektóre, delikatnie regulują kwestię spadku dodając baraż. Są też takie, które dla urozmaicenia rozgrywek wprowadziły, często zawiłe, systemy play-off. Dodatkowo w jednej lidze zmieniono układ rozgrywek. Postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej zasadom panującym w ligach europejskich.
Drobny dodatek
W naszych rozważaniach przyjrzeliśmy się ligom, które opisujemy obecnie w „Tylko Piłce” i tym, które się wkrótce w niej pojawią. Spośród tego zestawu największą grupę stanowią ligi, w których jedyną niewiadomo jest jedno miejsce w pucharach, które zgarnie zdobywca krajowego pucharu. Tam nie żadnych play-off i są to: Anglia, Austria, Chorwacja, Czechy, Dania, Finlandia, Francja, Norwegia, Węgry, Włochy, Portugalia, Polska, Rumunia, Serbia, Słowacja i Ukraina. Jedynie drobna modyfikacja jest w Szkocji, gdzie po trzech rundach dzieli się wirtualnie na górna i dolną „szóstkę” i w swoim gronie rozgrywa ostatnie 5 kolejek. Niemal identycznie ma się sprawa w Izraelu gdzie po 2 rundach gra się dodatkowe 7 spotkań. Druga duża grupa, to ligi w których dorzucono dodatkową szanse awansu drużynie z zaplecza. Musi ona rozegrać baraż z najsłabszym z „bezpiecznych” zespołów. Taka zasada obowiązuje w Bułgarii, Szwecji, Niemczech, Irlandii Północnej, Słowenii oraz Szwajcarii. Pozostałe ligi to już znacznie ciekawszy temat.
Rewolucja na Wschodzie
W kraju, w którym rewolucja jest święta, Rosji, postanowiono przeprowadzić takową w rodzimej lidze. 20 jubileuszowy sezon w „nowej Rosji” trwać będzie bowiem aż… 18 miesięcy. Włodarze tamtejszej ligi postanowili bowiem zmienić system rozgrywek na ten „typowy” czyli jesień-wiosna. Można zapytać: „Dlaczego?”, ale kiedy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. A dokładniej o pieniądze, które trzeba dobrze wydać, by zbudować wysoki poziom rozgrywek. Do tej pory rosyjskie kluby budowały ekipy zimą, kiedy reszta Europy robiła tylko kosmetyczne korekty w składach. To powodowało, że trudniej było wyciągnąć bardziej wartościowe kąski z ich składów. Dodatkowo zasady kwalifikacji do europejskich pucharów powodowały chociażby, że mistrz Rosji grał w Lidze Mistrzów dopiero pół roku po triumfie w lidze, a przez pół roku w piłce może wydarzyć się wiele.
Zmiana systemu nastąpiła w sposób prosty. Przez cały 2011 rok zespoły zagrały w komplecie w rundy spotkań. Potem podzielono je na dwie grupy. Ekipy z miejsc 1.-8. grają o mistrzostwo, a te z lokat 9.-16. o utrzymanie w elicie. Drużyny zachowały swój dorobek po pierwszej części sezonu. Ta faza zakończyła się już w październiku, a jeszcze w listopadzie ub.r. rozegrano dwie pierwsze kolejki drugiej części rozgrywek. W górnej części tabeli wszystko będzie jasne po 14 kolejkach. Ale na dole… Jakby mało było tu jeszcze dodatków, to drużyny z miejsc 5.-6. zagrają jeszcze baraże z ekipami zaplecza o miejsce w elicie w sezonie 2012/13.
Gramy do końca i jeszcze dłużej
Rosjanie zmienili system rozgrywek, ale jest on dość przejrzysty, ale są za to ligi w których wyłonienie mistrza, czy pucharowiczów nie jest proste. Zacznijmy od tych mniej skomplikowanych. Na początek Holandia, tu mamy play-off o utrzymanie (ale o tym przy okazji opisywania zasad awansu w niższych ligach) oraz o miejsce w Lidze Europy. Tutaj mierzą się ekipy z miejsc 5-8, które w prostym systemie pucharowym (mecz i rewanż) walczą o jedno miejsce w europejskich pucharach. Od kilku lat podobną „dogrywkę” mamy w Grecji, gdzie ekipy z miejsc 2.-5. rywalizują w mini lidze o jedno miejsce w Lidze Mistrzów i dwa-trzy w Lidze Europy. Podobne rozwiązanie wprowadzili w tym sezonie Turcy. Po poprzednich zakończonych skandalem rozgrywkach postanowiono dorzucić emocje na koniec. Tutaj także będzie mini liga, ale razy dwa. Cztery pierwsze ekipy zagrają o tytuł, a cztery kolejne o miejsce w Lidze Europy. Jeszcze więcej, bo 3 ligi są na Cyprze. Jednak tutaj są to mocno sztuczne twory. Co prawda pierwsza czwórka gra o mistrzostwo, a ekipy z miejsc 9.-12. o utrzymanie, ale te z lokat 5.-8. tylko o… lokatę końcową. No cóż tak też można.
Teraz pora na wisienkę na torcie, czyli Belgię. Tamtejsza federacja pokombinowała na całego. Najprościej będzie od końca. Dwie ostatnie ekipy grają w play-off z ekipami zaplecza o miejsce w lidze w kolejnym sezonie. Teraz też coś prostego, bo grupa mistrzowska. Grają w niej drużyny z miejsc, które otrzymują połowę punktów z fazy zasadniczej i grają między sobą 10 spotkań. Teraz najciekawsze. Zespoły z miejsc 7.-14. zaczynają od zera podzielone na dwie grupy. Po 6 kolejkach zwycięzcy tych grup grają między sobą mecz i rewanż o… zagranie w barażu z 4. drużyna grupy mistrzowskiej. Dopiero zwycięzca tego starcia zagra potem w Lidze Europy.
Uff… Czasem trudno to ogarnąć, ale warto, bo przecież warto wiedzieć kto gra „o marchewkę”, a kto walczy. W końcu wtedy najłatwiej ograć buka. Czego wam życzymy.
Systemy play-off w Europie|
Kraj |
Rodzaj play-off |
Miejsca drużyn |
|
Belgia |
Mistrzowskie |
1-6 |
|
O Lige Europy |
7-14 |
|
|
Cypr |
O mistrzostwo |
1-4 |
|
O miejsca |
5-8 |
|
|
O utrzymanie |
9-12 |
|
|
Grecja |
O Ligę Mistrzów |
2-5 |
|
Izrael |
O mistrzostwo |
1-8 |
|
O utrzymanie |
9-16 |
|
|
Holandia |
O Ligę Europy |
5-8 |
|
O utrzymanie |
16-17 |
|
|
Rosja |
O mistrzostwo |
1-8 |
|
O utrzymanie |
9-16 |
|
|
Turcja |
O mistrzostwo |
1-4 |
|
O Ligę Europy |
5-8 |









Wydawca: 