dobry tekst: 31,    słaby tekst: 2    zgłoś nadużycie

Piłka jest jedna, trybuny trzy, a bramki są dwie



Łks
fot:

Miasto i Łódzki Klub Sportowy toną w oparach absurdu oraz długów. Stadion miejski przy al. Unii będzie miał tylko trzy trybuny. - Kto wie, może zrobią jeszcze trójkątne boisko - ironizują łódzcy fani. Tymczasem we wtorek nowym menedżerem ŁKS został Piotr Świerczewski. 

Obiekt stadionopodobny

Władze Łodzi podpisały umowę na budowę stadionu miejskiego przy al. Unii. Już teraz można być pewnym, że o inwestycji będzie głośno w całej Polsce. Powód? Stadion będzie miał... trzy trybuny. A dlaczego stadion w Łodzi będzie miał trzy trybuny?- Zamawiający zażyczył sobie, żeby zaprojektować stadion na 16,5 tys. miejsc z możliwością jego rozbudowy do 22 tys. Uznaliśmy, że lepiej, by ewentualna rozbudowa nie była nadbudową istniejących już trybun, bo to wiązałoby się ze znacznie większymi wydatkami - tłumaczy dziennikarzom lokalnej gazety Grzegorz Sowiński, główny projektant stadionu.

Łódź okazuje się być jedynym miastem w Polsce, które wybuduje nowy stadion w pionierskiej technologii. By stać się rozpoznawalnym w piłkarskim Gabinecie Osobliwości, to jednak nie wystarczy. Trzeba mieć jeszcze wokół siebie rzeszę przyjaciół debili, którzy ochoczo będą propagowali coraz to nowe inicjatywy. I tak np. czwarta trybuna, wg. pani prezydent miasta Łodzi, Hanny Zdanowskiej. - Istnieje możliwość dobudowy czwartej trybuny, ale za pieniądze zewnętrznego inwestora. A pod nią biega baranek, a nad nią lata motylek. Zamiast czekolady pełno mlecznej w Łodzi mają wyrób czekoladopodobny, jak z zamierzchłych czasów PRL-u.

W tym momencie warto zaznaczyć, że w miejscu brakującej trybuny nie będzie pustego pola. Znajdzie tam się scena. Trzeba przyznać, że projektanci stadionu miejskiego wykazali się dużym sprytem. Takie  Picture and Picture w lajfie za 218 mln zł . Nikt nie zabroni organizowania koncertów na "funkcjonalnym" obiekcie, stworzono więc projekt monstrum. Kibice sobie rzucą okiem, a to na meczyk, a to na koncercik, a w pobliskiej "Atlas Arenie" odbywać się będzie światowy festiwal gołębi pocztowych z corocznym, niejako przy okazji organizowanym, wyborem najskuteczniejszego Obsrywacza Parapetów.

Na forum internetowym lodz.sport.pl oraz na innych portalach zawrzało. Większość fanów wyśmiewa projekt obiektu, który będzie niekompletny. Kiedy pierwszy raz usłyszałem, że stadion ma mieć tylko TRZY TRYBUNY, nie uwierzyłem. Nie mogłem wyobrazić sobie, że można wpaść na taki pomysł. A jednak łódzcy decydenci znów pokazali, że dla nich nie ma rzecz niemożliwych. A może ja się mylę i w budowie nowoczesnych obiektów w Polsce, wprawdzie to nowość, ale jakże ekstrawagancka? Na świecie podobnych przykładów jest bardzo niewiele. To m.in. stadiony w Oxfordzie i Ottawie. Więc o co chodzi? O kasę, misiu. O kasę! Trudno sobie bowiem wyobrazić, że kolejna inwestycja łódzkich włodarzy nie pochłonie większej ilości pieniędzy niż zakładano, albo dokładniej rzecz ujmując, na ile było środków realnie dostępnych. Reszta to fantasmagorie zleceniodawców.

Wielkie sprzątanie, czy bicie piany?

Nie ma kasy dla klubu piłkarskiego. Stajnia Augiasza i jeden wielki burdel. Oto co zastaje w ŁKS-ie nowa miotła. Po zejściu Ryszarda Tarasiewicza z pokładu tonącej tratwy, wstąpił na nią niczym Wolność wiodąca lud na barykady Piotr Świerczewski. Jeden z najbardziej zasłużonych klubów w polskiej piłce balansuje nad przepaścią. Uratować od katastrofy, całkowitego upadku ma go nowy szkoleniowiec. Jeszcze nie trener, a już menadżer. A może nawet generał?

Na początku lutego Tomasz Arteniuk miał poprowadzić trening ŁKS-u. Ale nie podpisał kontraktu i... szefowie łódzkiego klubu postawili na Jurija Szatałowa, który w poprzednim sezonie uratował przed spadkiem Cracovię, a wcześniej prowadził Polonię Bytom. Następnie Filip Kenig właściciel klubu zdradził lodz.sport.pl, że wkrótce przybędzie na stadion przy ulicy Unii siedmiu krasnoludków (jeszcze?)  z Michałem Probierzem, Markiem Chojnackim, Dominikiem Nowakiem na czele. Ponoć zabraknie sierotki, bo jak to sierotka połamała obcasy na wertepach w okolicach stadionu i nie przybędzie na czas. I oto przybył rycerz, zdjął hełm i został Wybrańcem.

 Piotr Świerczewski ma być tym, kim nie było 5 innych przed nim. Jak generał ma poprowadzić do boju swoją armię ratując etos upadającego klubu. Ale samymi komendami nie da się wyżywić drużyny, wypełnić jej myśli pozytywną motywacją czy magicznymi zaklęciami typu: Mamy jaja jak dzwony! kurantami zagłuszymy wszystkich, a liga jak Morze Czerwone otworzy się przed nimi.

- Nie przewidujemy zakupu, nie wiem jakich piłkarzy, bo nie ma na to pieniędzy. Będziemy grali tymi, którzy mają charakter i chcą powalczyć o to, żeby ekstraklasa nadal była w Łodzi- powiedział nowy trenujący łodzian. Największa bolączka ŁKS-u, czyli brak stabilności finansowej, to przede wszystkim pokłosie braku inwestorów, chętnych wspomóc klub. Powolny rozkład utytułowanego w końcu klubu to prawdziwy popis nieudolności jego włodarzy. mogliśmy ten proces obserwować w ostatnich tygodniach i wiele wskazywało na to, że ewentualne próby utrzymania klubu przy życiu będą jedynie przedłużaniem agonii, swoistą reanimacją trupa.

Lecz oto pojawiło się światełko w tunelu.  Srebrna nadzieja polskiej piłki olimpijskiej kadry z Barcelony. Krnąbrny, zuchwały, pyskaty, mówiący bez ogródek. Reprezentant pokolenia barcelończyków, którzy po olimpijskim finale chcieli zmieniać świat. Po 10 latach od tego wydarzenia poleciał samolotem na mundial do Korei. Tam okazało się, że to świat ma silniejszą nogę, a on bardziej miękki tyłek jakby mogło się wydawać. Mija kolejna dekada; Piotr Świerczewski staję przed kolejnym zadaniem z cyklu misji niewykonalnych. O ile jego kolega Tomasz Hajto przebija się przez misternie zastawione sidła na trenerskim trakcie, a sytuacja jego podwórka ma się tak jak x do y do sytuacji ełkaesiaków, o tyle Świerczewski ocierając się o ścianę absurdu w łódzkim klubie, może boleśnie się poobijać. I bycie twardzielem może jednak nie wystarczyć.

Po trzech godzinach od oficjalnego zaprezentowania Świerczewskiego jako nowego menedżera (jednak czytaj: trenera) ŁKS-u, po raz pierwszy poprowadził drużynę z al. Unii. W sparingu z MKS Kluczbork. Swoją prace rozpoczął od porażki 0-2 Jak sam mówi: " Przede mną wielka dziura. Może w nią wpadnę, a może ją obejdę albo przeskoczę?"

Zobacz więcej na temat: ŁKS Łódź,

ostatnie komentarze, czytaj wszystkie (0), dodaj nowy

T-mobile-ekstraklasa ŁKS-owi chyba źle w Ekstraklasie Łodzianie w ostatnim meczu 27. kolejki T-Mobile Ekstraklasy przegrali przed własną publicznością z Koroną Kielce 0:2....
T-mobile-ekstraklasa ŁKS nie che zostać w Ekstraklasie Łodzianie w ostatnim meczu 27. kolejki T-Mobile Ekstraklasy przegrali przed własną publicznością z Koroną Kielce 0:2....
Korona kielce_tp "Chcemy przeszkodzić ŁKS-owi" - Nie dość, że ŁKS jest w trudnej sytuacji, to jeszcze ma doświadczonych zawodników. Oni muszą zdobywać punkty, a my...
Korona kielce_tp "Chcemy przeszkodzić ŁKS-owi" - ŁKS jest bardzo ciężkim przeciwnikiem, bo wiemy w jakiej jest sytuacji. Nie dość, że ma doświadczonych zawodników,...
Probierz michał_r. gorączniak Probierz kokietuje ełkaesiaków - Przed naszymi rywalami kluczowe mecze, ostatnie dwie kolejki mogą zadecydować o tym, czy się utrzymają w lidze, bo...

Nasze typy bukmacherskie

Więcej naszych typów i komentarzy

REKLAMA



Portal TylkoPilka.pl nie jest stroną domową Ogólnopolskiego Tygodnika Piłkarskiego "Tylko Piłka". Strona tygodnika znajduje się pod adresem: tylkopilka.info.
Portal TylkoPilka.pl prowadzony jest w języku polskim i adresowany do odbiorców zamieszkałych w krajach, w których uczestnictwo w zakładach sportowych online jest dozwolone.