PNA: Co za emocje!

fot:
Gospodarzom pomagają nie tylko ściany. Gabon w pierwszej minucie doliczonego czasu stracił z karnego gola na 2-2, ale sędzia Bakary Papa z Gambii doliczył aż tyle minut, że miejscowi zdobyli bramkę, która definitywnie rozstrzygnęła sytuację w grupie C PNA.
Wcześniej też nie zabrakło emocji. Marokańczycy długo prowadzili, a potem Gabon w trzy minuty odwrócił losy spotkania, strzelając 2 gole! Bramkę i asystę zaliczył Pierre-Emerick Aubameyang, najlepszy strzelec francuskiego St-Etienne.
Niger i Maroko jadą do domu, a Gabon i Tunezja szykują się do ćwierćfinałów. W ostatniej kolejce w bezpośrednim pojedynku powalczą o 1. miejsce w grupie. Niger i Maroko zagrają towarzyski sparing.
Gabon powtórzył największy sukces w historii swojej piłki - awans do 1/4 finału PNA. Po raz pierwszy ekipa "Panter" wyszła z grupy w 1996 roku. Wtedy w ćwierćfinale po karnych uległa... Tunezji.
Maroko walczyło do końca w dzisiejszym meczu, ale ostatecznie przegrało. "Lwy Atlasu" rozczarowały swoją postawą, bo jaki inaczej nazwać pożegnanie z PNA 2012 już po dwóch meczach. Belgijski trener Eric Gerets raczej nie zachowa posady.
Za to Niemiec Gernot Rohr został bohaterem Gabonu. 58-letni szkoleniowiec podołał zadaniu, mimo że praca w Gabonie jest jego pierwszą z afrykańską reprezentacją.
Grupa C
Gabon - Maroko 3-2 (0-1)
P.-E. Aubameyang (77), D. Cousin (79), B. Zita Mbanangoye (90+7) - H. Kharja (25, 90+1)










Wydawca: 