Polska to mój drugi dom

fot: D. Hermiersz/Tylko Piłka
Vladimir Bednar - pomocnik Zagłębia Sosnowiec
Słowak Vladimir Bednar od sześciu lat biega po polskich boiskach. W naszym kraju nie tylko zarabia na życie. Tutaj poznał także miłość swojego życia.
- Przed rozpoczęciem bieżącego sezonu ówczesny trener Zagłębia, Marek Chojnacki nie widział dla pana miejsca w składzie, głośno mówiło się o odejściu. Miał pan jednak ważny kontrakt i ostatecznie pozostał w Sosnowcu i już na początku sezonu udowodnił, jak ważnym jest ogniwem II-ligowca. Z perspektywy czasu trudno sobie obecnie wyobrazić skład sosnowiczan bez pańskiej osoby.
- Trenera Chojnackiego nie ma już w klubie, więc nie będę się odnosił do tego co było. Szkoleniowiec nie widział mnie na początku w składzie, ale dość szybko udowodniłem, że mylił się. Jesienią grałem naprawdę nieźle, ale straciliśmy zbyt wiele punktów i zajmujemy dopiero 9. miejsce w tabeli. Na pewno kilkupunktową stratę jesteśmy w stanie odrobić, ale nie mogą się nam przytrafiać wpadki, jak bywało to jesienią. Już w zeszłym sezonie w głupi sposób pogrzebaliśmy szanse na awans. Mam nadzieję, że tym razem tak nie będzie.
- Drugi rok z rzędu występuje pan w II lidze, tak de facto trzeciej klasie rozgrywkowej. Ambicje sięgają chyba wyżej. Grał pan przecież w polskie ekstraklasie, oprócz Zagłębia bronił barw Widzewa, któremu także pomógł awansować do elity. Jeśli Zagłębie nie wywalczy awansu, pan poszuka sobie nowego pracodawcy?
- Nie ukrywam, że chciałbym znaleźć się z klubem w wyższej lidze. Bardzo liczyliśmy na to w ubiegłym sezonie. Na razie nie wybiegam w przyszłość. Chcę godnie wypełnić mój obecny kontrakt.
- To pański drugi pobyt w klubie z Sosnowca. Wcześniej grał pan w Zagłębiu od początku 2006 roku do lata 2008. Wówczas udało się awansować do ekstraklasy, ale sezon później, w związku z aferą korupcyjną, spadliście dwie klasy niżej. Teraz znów walczy pan o awans z Zagłębiem, w którym jako obcokrajowiec rozegrał już prawie 100 ligowych spotkań. Większym dorobkiem może pochwalić się jedynie Bośniak Dżenan Hosić.
- Klub z Sosnowca dwukrotnie podał mi pomocną dłoń. Najpierw w 2006 roku, gdy po wielu miesiącach przerwy spowodowanej kontuzją zaufał mi Krzysztof Tochel, ówczesny trener sosnowiczan, a następnie latem 2009 roku, gdy po roku gry w Widzewie znów miałem problemy zdrowotne. Czuję się w Sosnowcu bardzo dobrze, zżyłem się z tym klubem, tutaj debiutowałem w polskiej ekstraklasie. Chciałbym ponownie pomóc w awansie do wyżej ligi. Mam nadzieję, że się uda.
- Drugim polskim miastem, do którego ma pan sentyment, jest zapewne Łódź. Tam nie tylko zaczynał przygodę z polskim futbolem, ale także poznał miłość życia, a obecną żonę.
- To prawda, w Łodzi poznałem Kasię, moją żoną, z którą mamy dwójkę dzieci. Od kilku lat tworzymy szczęśliwą rodzinę. Widzew był pierwszym klubem w waszym kraju, do którego trafiłem. W sezonie 2004/05 debiutowałem w tej drużynie i do momentu kontuzji, której doznałem w kwietniu 2005 roku, byłem podstawowym zawodnikiem łódzkiej jedenastki. Potem przyszła kontuzja, zerwałem więzadła i nastąpiła przerwa w grze. Po raz drugi trafiłem do Widzewa po spadku Zagłębia z ekstraklasy. Drugi pobyt w Łodzi nie był tak dobry pod względem sportowym. Wprawdzie drużyna wywalczyła awans do ekstraklasy, ale ja byłem raczej graczem drugiego planu. Mimo wszystko mam do tego klubu i miasta spory sentyment, zresztą jestem tutaj często, bo mieszka tutaj rodzina żony. Związałem się z Polską i zapewne zamieszkam tutaj na stałe. Polska to mój drugi dom.
- Czego należy życzyć Vladimirowi Bednarowi, tak w życiu osobistym jak i zawodowym, w 2011 roku?
- Na pewno wywalczenia awansu do I ligi z Zagłębiem. Oczywiście aby omijały mnie kontuzje i urazy, a co do życia rodzinnego, to oczywiście zdrowia dla całej mojej rodziny.
Vladimir Bednar (Słowacja)
Urodzony: 08.12.1979
Kluby:
Tatran Preszów (Słowacja),
Slovan Bratysława (Słowacja),
Widzew Łódź,
Zagłębie Sosnowiec,
Widzew,
Zagłębie
Mecze i bramki w ekstraklasie: 24/2
ostatnie komentarze, czytaj wszystkie (0), dodaj nowy
II liga zachodnia: Pewne zwycięstwo MKS-u
Niedzielne mecze II ligi zachodniej upłynęły pod znakiem dobrych występów drużyn z Opolszczyzny. MKS Kluczbork...
II liga zachodnia: GKS Tychy wiceliderem
W niedzielnych meczach II ligi zachodniej zwyciężali gospodarze. W Jarocinie Jarota pokonał 4-2 Ruch Zdzieszowice,...
Powstało Stowarzyszenie Kibiców Zagłębia Sosnowiec
Sympatycy Zagłębia Sosnowiec postanowili pójść w ślady fanów z innych miast i powołali do życia Stowarzyszenie...
II liga zachodnia: Czołówka traci punkty
Ligowa środa na Opolszczyźnie była wyjątkowo udana. MKS Kluczbork urwał punkty Chojniczance Chojnice, a Ruch...
II liga zachodnia: Nowe miotły na 50 procent
Utrzymanie stanowiska w Elanie Toruń i Zagłębiu Sosnowiec to nie lada zadanie. W obu klubach podczas 13. kolejki...
Więcej aktualności
04.10.2011 Zagłębie Sosnowiec ma nowego trenera02.10.2011 II liga zachodnia: Magia Wieczorków nie działa
25.09.2011 II liga zachodnia: Od tylu goli aż głowa boli!
10.09.2011 W intencji zwycięstwa
04.09.2011 II liga zachodnia: Dzień Tuszyńskiego
03.09.2011 II liga - grupa zachodnia: Dzień Tuszyńskiego
27.08.2011 II liga zachodnia: MKS i Elana bez punktów
20.08.2011 II liga zachodnia: Mamy nowego lidera! Skompromitowany Jarota
07.08.2011 II liga zachodnia: Kompromisowa kolejka
31.07.2011 II liga zachodnia: Dużo goli i zimny prysznic MKS-u Kluczbork
03.07.2011 Leszek Ojrzyński: Życie pisze różne scenariusze
04.11.2010 Stolpa: Grozili, że połamią mi nogi!
02.12.2011 Jakub Giertl odchodzi ze Stali Sandeco Rzeszów
13.11.2011 Wysoka forma? To dla Zagłębia
29.10.2011 II liga zachodnia: Hattrick Zakrzewskiego
28.10.2011 Górnik z Rakowem na zakończenie piłkarskiej jesieni
27.10.2011 Beniaminek z aspiracjami
26.10.2011 Bliższe poznanie z ROW-em
23.10.2011 Trenerski dwugłos: Raków - Tychy
23.10.2011 "Tyskie skrzydła"
21.10.2011 II liga: Raków kolejnym rywalem GKS-u Tychy
19.10.2011 Chojniczanka - ROW dzień wcześniej
16.10.2011 Pechowa porażka Miedzi
13.10.2011 Nawrocik pokazał się w Jarocinie
03.10.2011 Lechia współpracuje z MSK Żiliną









Wydawca: 