Przepis na Ligę Mistrzów

fot:
APOEL Nikozja i FC Basel narozrabiały w tej edycji Ligi Mistrzów tak bardzo, że powinniśmy zastanowić się czemu polskie kluby nie potrafią dokazywać w równie dużym stopniu. Ich sukces to nie tylko ogromny powód do dumy dla tamtejszych kibiców, ale także ciężki orzech do zgryzienia dla prezesów naszych drużyn, gdyż kwestionuje trudności związane z awansem do tego turnieju wynikające jedynie z braku pieniędzy (cypryjska ekipa posiada przecież mniejszy budżet od Wisły Kraków, Lecha Poznań, Legii oraz Polonii Warszawa).
Powiadają, że Liga Mistrzów to elitarne rozgrywki dla najbogatszych. Tymczasem niedawno po europejskich murawach biegali, chociażby gracze BATE Borysów, którego budżet nie wystarczyłby nawet na walkę o utrzymanie w Ekstraklasie. Zatem kwestie finansowe nie stanowią już kłopotu. Liga stopniowo się bogaci, zbliżające się mistrzostwa Europy napędzają koniunkturę, a infrastruktura sportowa jest w więcej niż zadowalającym stanie. Prezesi mogą pozwolić sobie na coraz wyższe kontrakty dla największych gwiazd. Dość powiedzieć, że stać nas na połowę zawodników z Serie A. Problemów należy doszukiwać się raczej w sposobie zarządzania zespołami i przygotowaniami do sezonu.
My jednak pogody ducha nie tracimy nigdy, na wszelkie kłopoty patrzeć nie chcemy, zachować przytomność umysłu jest nam tym ciężej, im więcej mamy powodów do radości. A ostatnio podobno uzbierało się ich co nie miara. Wszak od 41 lat nie mieliśmy dwóch drużyn, które zagrają w europejskich pucharach wiosną (szmat czasu wobec 15 lat oczekiwań na występy w Lidze Mistrzów). Nieważne, że jeszcze w latach 70-tych i 80-tych mogliśmy rozkoszować się sukcesami Wisły (w 1979 roku doleciała do ćwierćfinału Pucharu Mistrzów) bądź Widzewa Łódź (w 1983 dofrunął do półfinału Pucharu Mistrzów). W latach 90-tych mogliśmy liczyć na pojedyncze wybryki Legii (w 1996 zanotowała awans do ćwierćfinału LM) czy Widzewa (w 1996 doczłapał do fazy grupowej LM).
Nieistotne, że potem następował powolny, acz sukcesywny uwiąd polskiej piłki. Obecnie w tak dalece zaawansowanym stadium, że Ligę Mistrzów trzeba umieścić w sferze marzeń, a każdy najmniejszy sukcesik przyjąć za okaz endemiczny (patrz: wyniki w Lidze Europy), którego pojawienie się na terenach nadwiślańskich jest rzeczą wyjątkową i, którym wypada nacieszyć się zawczasu, gdyż może być tym jednym z niepowtarzalnych.
Piętnaście lat czekamy na pomyślne wiatry w eliminacjach do Ligi Mistrzów. 15 lat w futbolowym świecie to wieki. W ciągu tych piętnastu lat formuła turnieju zmieniała się czterokrotnie - najpierw poszerzono ją do 24 zespołów, następnie do 32, wprowadzono drugą rundę grupową, później z niej zrezygnowano, a ostatnio zreformowano system eliminacji (podział na koszyki "mistrzowskie" i "niemistrzowskie"). Na przestrzeni 15 lat w tych rozgrywkach obserwowaliśmy reprezentantów z 30 krajów Europy. Pozostałe albo mają, zaledwie iluzoryczne szanse na awans (amatorskie ligi w Andorze, San Marino, Luksemburgu itd.) albo wstąpiły pod egidę UEFA stosunkowo niedawno (Kazachstan, Czarnogóra). W trakcie 15 lat w Lidze Mistrzów zagrały drużyny z liczącego 800 tysięcy mieszkańców Cypru (Anorthosis Famagusta, Apoel Nikozja), 2 miliony mieszkańców Słowenii (NK Maribor) czy pięciomilionowych państw jak Finlandia (HJK Helsinki) bądź Słowacja (FC Kosice, Artmedia Petrzalka, MSK Zilina).
Niezmienna jest tylko pozycja naszego państwa w piłkarskim światku, któremu nie pomogły nawet sprzyjające i niezwykle łaskawe reformy UEFA. Niezmienny od dobrych kilku lat jest poziom polskiej kopanej. Wszystko inne zmieniło się diametralnie, lecz pytanie pozostało to samo: dlaczego polski klub od tylu lat nie potrafi wyszarpać promocji do tego upragnionego turnieju?
ostatnie komentarze, czytaj wszystkie (0), dodaj nowy
Przepis na Ligę Mistrzów
APOEL Nikozja i FC Basel narozrabiały w tej edycji Ligi Mistrzów tak bardzo, że powinniśmy zastanowić się czemu...
Angielskie kompleksy "Rossonerich"
Drużyna Ac Milanu w trzech ostatnich edycjach ligi mistrzów( w sezonie 08/09 nie brali udziału), kończyła swoje...
Angielskie kompleksy "Rossonerich" (zobacz)
Drużyna Ac Milanu w trzech ostatnich edycjach ligi mistrzów( w sezonie 08/09 nie brali udziału), kończyła swoje...
"Czerwone Diabły" nie liczą na zawieszenie Szwajcarii
Włodarze Manchesteru United nie liczą na możliwość powrotu do walki w Lidze Mistrzów, który mógłby nastąpić w...
W LM prawdziwe emocje przed nami
Zakończona w środę faza grupowa Ligi Mistrzów przyniosła kibicom sporo emocji i zaskakujących rezultatów. Wydaje się...
Więcej aktualności
09.12.2011 W LM prawdziwe emocje dopiero przed nami09.12.2011 Ferdinand: Odbijemy się od dna
09.12.2011 Carlo Ancelotti dumny z włoskich drużyn
09.12.2011 Sens futbolu
09.12.2011 Sens futbolu
08.12.2011 Trener CSKA Moskwa chce trafić na Real Madryt
08.12.2011 Niespodzianki
08.12.2011 Zawstydzony Evra
08.12.2011 "Wyeliminował nas brak skuteczności"
08.12.2011 Dinamo Zagrzeb zwalnia
08.12.2011 Mourinho: Real nigdy nie żartuje
08.12.2011 A jednak! Wieloletnia passa podtrzymana
08.12.2011 A jednak! Wieloletnia passa podtrzymana
08.12.2011 Tego jeszcze nie było. Finalista za burtą!
08.12.2011 Tego jeszcze nie było. Finalista za burtą!
07.12.2011 LM: Lyon demoluje i awansuje (zobacz)
07.12.2011 LM: Sensacja! Manchester United odpada! (zobacz)
07.12.2011 LM: Awans CSKA (zobacz)
07.12.2011 LM: Wygrana City nie dała awansu (zobacz)
07.12.2011 Część genialnej serii przerwana
07.12.2011 Część genialnej serii przerwana
07.12.2011 Presja nie przygniecie piłkarzy United
07.12.2011 Presja nie przygniecie piłkarzy United
07.12.2011 Dzieciaki Guardioli gromią BATE
07.12.2011 Dzieciaki Guardioli gromią BATE









Wydawca: 