Reprezentacyjne podsumowanie roku

fot:
Coraz większymi krokami zbliża się koniec obecnego roku. Za nami już wszystkie mecze piłkarskiej reprezentacji Polski, a więc nadszedł czas na małe podsumowanie występów naszej kadry w 2011 roku.
Reprezentacja Polski rozegrała w tym roku czternaście spotkań towarzyskich, po których nastroje – zarówno wśród trenerów, zawodników, czy też kibiców – były przeróżne. Dobre mecze przeplatane były bardzo przeciętnymi, a czasem wręcz kiepskimi. Polacy, łącznie we wszystkich czternastu spotkaniach zdobyli 15 bramek, zaś stracili ich 12. Dlatego też, co by nie mówić o grze drużyny Franciszka Smudy w 2011 roku, to bilans bramkowy jest dodatni. Martwić może jedynie fakt, że spośród tegorocznych rywali nie udało się nam pokonać drużyn, które wystąpią w przyszłorocznych Mistrzostwach Europy w Polsce i na Ukrainie – remisy z Grecją i Niemcami, a także porażki z Francją i Włochami.
Podsumujmy więc w skrócie tegoroczne występy „Biało – Czerwonych”:
1. Polska – Mołdawia 1:0
Pierwszym rywalem polskiej drużyny w 2011 roku byli Mołdawianie. Mecz rozgrywany 6 lutego w portugalskim Vila Real de Santo Antonio był bardzo bezbarwnym „widowiskiem”. Polska zagrała w bardzo eksperymentalnym składzie i delikatnie mówiąc, gra naszej kadry w tamtym spotkaniu – nie kleiła się. Ostatecznie, przy dużej dozie szczęścia Polacy wygrali 1:0, a bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Dawid Plizga. A oto skład, na jaki selekcjoner Franciszek Smuda zdecydował się w tamtym spotkaniu: Grzegorz Sandomierski - Marcin Kikut, Piotr Celeban, Grzegorz Wojtkowiak, Hubert Wołąkiewicz - Szymon Pawłowski, Dawid Plizga, Janusz Gol, Ariel Borysiuk (Cezary Wilk), Michał Kucharczyk (Jakub Rzeźniczak) - Dawid Nowak.
2. Polska – Norwegia 1:0
W drugim spotkaniu rozgrywanym w Faro/Loule 9 lutego, Polska również wygrała 1:0. Tym razem ograni zostali Norwegowie. Nasza reprezentacja grała w tym spotkaniu nieźle, choć wielokrotnie pokazywała, że potrafi lepiej – szczególnie w ofensywie. Polacy oddali w meczu z Norwegią zaledwie jeden celny strzał. Strzał, który dał w tym meczu zwycięstwo, a jego autorem był napastnik Borussii Dortmund – Robert Lewandowski. Polska wystąpiła w tym meczu w następującym składzie: Wojciech Szczęsny - Łukasz Piszczek, Arkadiusz Głowacki, Kamil Glik, Dariusz Dudka - Adam Matuszczyk (Janusz Gol), Rafał Murawski (Grzegorz Krychowiak) - Jakub Błaszczykowski, Ludovic Obraniak (Roger Guerreiro), Ireneusz Jeleń (Kamil Grosicki) - Robert Lewandowski.
3. Litwa – Polska 2:0
25 marca 2011 roku doszło do sporej niespodzianki, ponieważ Polska przegrała w Kownie z Litwą 2:0. Przed tym meczem wszyscy stawiali w roli faworyta właśnie naszą reprezentację. I faktycznie, z przebiegu gry można było wyciągnąć wniosek taki, iż to Polska była drużyną piłkarsko lepszą. Jednak festiwal nieskuteczności naszych zawodników w połączeniu z poważnymi błędami linii defensywnej i oczywiście dobrymi kontratakami drużyny litewskiej sprawił, że to nasi sąsiedzi cieszyli się ze zwycięstwa w tym spotkaniu. Polacy zagrali wówczas w następującym zestawieniu: Sebastian Małkowski – Łukasz Piszczek, Arkadiusz Głowacki, Kamil Glik, Maciej Sadlok – Adrian Mierzejewski (Sławomir Peszko), Rafał Murawski (Kamil Grosicki), Dariusz Dudka - Jakub Błaszczykowski (Szymon Pawłowski), Robert Lewandowski (Michał Kucharczyk), Ludovic Obraniak (Roger Guerreiro).
4. Grecja – Polska 0:0
O meczu z Grekami, rozegranym 29 marca w Pireusie, można w zasadzie powiedzieć tyle, że był to ostatni mecz w reprezentacji Michała Żewłakowa. Przy pustych trybunach zasłużony polski obrońca został pożegnany przez kolegów z drużyny i działaczy PZPN-u. Michał Żewłakow zagrał w tym spotkaniu 63. minuty, zaś sama gra naszej drużyny – delikatnie mówiąc – niczym szczególnym nas nie zachwyciła. Dosyć nudny mecz na stadionie Olympiakosu zakończył się bezbramkowym remisem, natomiast Franciszek Smuda wystawił w tej rywalizacji następujący skład: Grzegorz Sandomierski - Łukasz Piszczek, Michał Żewłakow (Tomasz Jodłowiec), Arkadiusz Głowacki, Maciej Sadlok - Sławomir Peszko (Kamil Grosicki), Jakub Błaszczykowski, Dariusz Dudka, Adrian Mierzejewski (Rafał Murawski), Ludovic Obraniak (Michał Kucharczyk) - Robert Lewandowski (Roger Guerreiro).
5. Polska – Argentyna 2:0
5 czerwca na stadionie warszawskiej Legii, nasza kadra zagrała mecz towarzyski z drużyną Argentyny. Jednak w tym miejscu należy szczególnie podkreślić fakt, że do Warszawy przyjechał trzeci, a nawet czwarty garnitur argentyńskiej reprezentacji. Mecz zakończył się zwycięstwem Polski 2:0, a ludzie związani z kadrą wielokrotnie podkreślali w mediach, że jest to ogromny sukces naszej reprezentacji oraz, że nie ważnym jest fakt, z jaką reprezentacją Argentyny przyszło nam grać – „Argentyna to zawsze Argentyna” – takie uzasadnienie często słyszeliśmy w mediach. Jednakże, czas wszystkim pokazał, że owy „sukces” niczego tak naprawdę naszej reprezentacji nie dał. Pragnę jeszcze tylko dodać, że bramki w tym spotkaniu zdobyli: Adrian Mierzejewski i Paweł Brożek, a Polska zagrała w składzie: Wojciech Szczęsny - Łukasz Piszczek, Grzegorz Wojtkowiak, Tomasz Jodłowiec, Jakub Wawrzyniak - Jakub Błaszczykowski, Rafał Murawski (Adam Matuszczyk), Dariusz Dudka, Adrian Mierzejewski (Michał Kucharczyk), Kamil Grosicki (Paweł Brożek) - Robert Lewandowski (Mateusz Klich).
6. Polska – Francja 0:1
Cztery dni po meczu z Argentyną, również na Pepsi Arenie, Polska zagrała z drużyną Francji. I był to jak do tamtej pory najpoważniejszy sprawdzian podopiecznych Franciszka Smudy. Nawet pomimo tego, że Francuzi nie przyjechali w najmocniejszym składzie to i tak mieli w swoich szeregach wielu klasowych zawodników, co zresztą potwierdziły boiskowe wydarzenia. Widać było, że reprezentacja Francji pochodzi z innego piłkarskiego świata. Była po prostu drużyną lepszą i tyle. Polacy starali się oczywiście w miarę swoich możliwości zagrażać „Trójkolorowym” konstruując kilka dogodnych sytuacji i grając przy tym bardzo ambitnie, jednak na Francję to nie wystarczyło. Polska zagrała w następującym składzie: Szczęsny - Piszczek, Wojtkowiak, Jodłowiec, Wawrzyniak - A. Mierzejewski (Matuszczyk), Murawski, Dudka - Błaszczykowski (Brożek), Lewandowski, Obraniak (Pawłowski).
7. Polska – Gruzja 1:0
Mecz z Gruzinami rozegrany został 10 sierpnia na stadionie Zagłębia w Lubinie. Na tle niezłej drużyny gruzińskiej reprezentacja Polski wypadła naprawdę dobrze. Graliśmy ofensywną piłkę, staraliśmy jak najdłużej się przy niej utrzymać i stwarzaliśmy sporo groźnych sytuacji. Po jednej z nich Jakub Błaszczykowski strzelił zwycięskiego gola w tym spotkaniu. Na koniec chciałbym dodać, że był to debiut Eugena Polanskiego w naszej kadrze narodowej, zaś Franciszek Smuda wystawił następujący skład: Wojciech Szczęsny - Grzegorz Wojtkowiak, Tomasz Jodłowiec, Arkadiusz Głowacki, Jakub Wawrzyniak - Jakub Błaszczykowski (Maciej Rybus), Eugen Polanski (Dariusz Dudka), Rafał Murawski (Adam Matuszczyk), Adrian Mierzejewski (Sławomir Peszko), Ludovic Obraniak (Szymon Pawłowski) - Robert Lewandowski (Paweł Brożek).
8. Polska – Meksyk 1:1
2 września 2011 roku w Warszawie nasza kadra zagrała już ósmy w tym roku mecz towarzyski. Tym razem przeciwnikiem „Biało – Czerwonych” była bardzo silna reprezentacja Meksyku. Faworytem tego spotkania, rzecz jasna byli goście. Jednak Polska sprawiła wszystkim kibicom – co by nie mówić – jednak miłą niespodziankę. Po bardzo zaciętym meczu i ambitnej postawie Polaków, zremisowaliśmy ten mecz 1:1, a bramkę dla naszej drużyny zdobył Paweł Brożek. Reprezentacja Polski zagrała z Meksykiem w składzie: Przemysław Tytoń - Marcin Wasilewski, Arkadiusz Głowacki, Tomasz Jodłowiec (Janusz Gol), Jakub Wawrzyniak - Jakub Błaszczykowski (Patryk Małecki), Dariusz Dudka, Adam Matuszczyk (Kamil Glik), Adrian Mierzejewski (Maciej Rybus), Ludovic Obraniak - Paweł Brożek (Sławomir Peszko).
9. Polska – Niemcy 2:2
6 września rozegrany został, chyba najważniejszy w tym roku mecz dla naszej reprezentacji. Na otwarcie PGE Areny w Gdańsku Polacy zagrali z Niemcami. Był to mecz z wieloma podtekstami – w końcu nasza reprezentacja chciała zakończyć fatalną serię przegranych spotkań z drużyną naszych zachodnich sąsiadów. Wydawało się, że nadszedł wreszcie ten właściwy moment. I faktycznie początek spotkania mógł wlać w serca milionów Polaków dużą nadzieję, ponieważ nasza drużyna grała zaskakująco dobrze. Stwarzaliśmy pod bramką Niemców bardzo groźne sytuacje bramkowe, po szybko wyprowadzanych kontratakach. Jednakże, już tradycyjnie brakowało nam skuteczności. Bramki padały natomiast w drugiej połowie spotkania , a strzelali je: dla Polski – Lewandowski i Błaszczykowski, zaś dla gości – Kroos i w ostatnich sekundach spotkania, przy prowadzeniu Polski 2-1 Cacau. Brak koncentracji oraz błędy w defensywie sprawiły, że Polska nadal nie może pokonać drużyny niemieckiej, ale oczywiście cieszy nas również i remis. Polska wystąpiła w tym meczu w składzie: Szczęsny - Wasilewski, Perquis (Glik), Głowacki, Wawrzyniak - Dudka, Murawski - Błaszczykowski (Pawłowski), Mierzejewski (Rybus), Peszko (Matuszczyk) - Lewandowski (Brożek).
10. Korea Południowa – Polska 2:2
7 października reprezentacja Polski wybrała się na dziesiąty w tym roku mecz towarzyski aż do Seulu, by tam zmierzyć się z bardzo silną Koreą Południową. Mecz miał dwa etapy: pierwsza połowa spotkania, w której to Polska przeważała i była drużyną lepiej grającą w piłkę oraz druga odsłona meczu, kiedy to role się odwróciły i Koreańczycy przejęli inicjatywę. Ostatecznie mecz zakończył się, tak samo jak w spotkaniu z Niemcami, remisem 2:2, a autorami trafień byli ponownie Lewandowski i Błaszczykowski, którzy po raz kolejny pokazali ile znaczą na dzień dzisiejszy dla naszej reprezentacji. Franciszek Smuda desygnował w Seulu do gry następujący skład: Łukasz Fabiański - Marcin Wasilewski, Grzegorz Wojtkowiak, Damien Perquis, Jakub Wawrzyniak - Jakub Błaszczykowski (Marcin Komorowski), Dariusz Dudka (Sławomir Peszko), Eugen Polanski (Adam Matuszczyk), Rafał Murawski (Tomasz Jodłowiec), Maciej Rybus (Adrian Mierzejewski) - Robert Lewandowski (Paweł Brożek).
11. Polska – Białoruś 0:2
Mecz z Białorusią rozegrany został 11 października w niemieckim Wiesbaden i mówiąc krótko to Polacy byli pod każdym względem drużyną lepszą od Białorusinów. Polska przez cały mecz przeważała i stwarzała dużo sytuacji bramkowych. Wykorzystała jednak dwie, a autorami bramek byli już tradycyjnie: Kuba Błaszczykowski i Robert Lewandowski. „Biało – Czerwoni” zagrali z Białorusią w następującym zestawieniu: Fabiański - Piszczek, Perquis (Dudka), Wasilewski, Wawrzyniak - Murawski (Jodłowiec), Polanski - Błaszczykowski, Mierzejewski (Rybus), Peszko (Gol) - Brożek (Lewandowski).
12. Polska – Włochy 0:2
Mecz z Włochami był rozgrywany w bardzo kontrowersyjnych okolicznościach. Z koszulek naszej reprezentacji zniknęło godło narodowe, co spotkało się z ogromnym sprzeciwem wszystkich kibiców (i nie tylko) w Polsce. Krótko mówiąc, Polacy w tym spotkaniu byli drużyną, w praktycznie każdym aspekcie słabszą od Włochów i zasłużenie przegrali 0:2. Chociaż początek meczu mógł wskazywać na nieco inny końcowy rezultat, gdyż podopieczni Smudy, zgodnie z założeniami taktycznymi zdecydowanie ruszyli na przeciwnika, grając pressingiem. Jednakże, trwało to krótko – po około pół godziny gry pokazały się pierwsze oznaki zmęczenia i już do ostatniego gwizdka sędziego to goście kontrolowali przebieg gry w tym spotkaniu. Franciszek Smuda wystawił na Włochów następujący skład: Szczęsny - Piszczek, Głowacki, Perquis (Wasilewski), Wawrzyniak - Polanski (Matuszczyk), Murawski (Dudka) - Błaszczykowski, Obraniak (Brożek), Peszko (Mierzejewski) - Lewandowski.
13. Polska – Węgry 2-1
15 listopada 2011 roku zagraliśmy w Poznaniu z reprezentacją Węgier. Mecz ten był zdecydowaną porażką PZPN-u, ponieważ po głośnej „aferze orzełkowej” polscy kibice postanowili zbojkotować to spotkanie i z Węgrami zagraliśmy przy praktycznie pustych trybunach. Wracając do kwestii czysto sportowej, to Polska była w tym meczu drużyną lepiej prezentującą się po względem piłkarskim, ale także i fizycznym. Jednakże, już tradycyjnie podopieczni Smudy zafundowali nam istny festiwal niemocy strzeleckiej. Mimo to, mecz z Węgrami zakończył się zwycięstwem 2-1, po golu Brożka i samobójczym trafieniu Vanczaka. Polska reprezentacja zagrała w Poznaniu w składzie: Fabiański - Wojtkowiak (Gol), Wasilewski, Głowacki (Piszczek), Komorowski - Matuszczyk (Murawski), Dudka (Jodłowiec) - Rybus, Mierzejewski (Obraniak), Błaszczykowski - Brożek (Lewandowski).
14. Polska – Bośnia i Hercegowina
I na deser ostatni tegoroczny mecz reprezentacji Polski. Choć bardziej na miejscu byłoby tu określenie – reprezentacji ligi polskiej. W meczu rozgrywanym poza terminem FIFA Polacy ograli Bośniaków 1-0. Gola na wagę sukcesu zdobył Waldemar Sobota, a Smuda desygnował do gry następujący skład: Michał Gliwa - Piotr Celeban, Marcin Kamiński, Grzegorz Wojtkowiak, Maciej Sadlok - Waldemar Sobota (Szymon Pawłowski), Tomasz Jodłowiec, Łukasz Trałka (Filip Modelski), Sebastian Mila, Tomasz Kupisz (Arkadiusz Woźniak) - Maciej Jankowski (Arkadiusz Piech). O tym meczu powiedziane zostało już chyba wszystko. Ja osobiście nie uznaję takich meczów, które są rozgrywane poza terminem FIFA, gdyż nie widzę tu żadnego sensu o charakterze czysto sportowym. I na tym chciałbym zakończyć ten wątek.
Podsumowując, reprezentacja Polski w tegorocznych spotkaniach wypadła nienajgorzej, ale i nienajlepiej. Jak mówiłem na wstępie – dobre mecze mieszały się z tymi słabszymi. W dalszym ciągu naszą bolączką pozostaje linia defensywna, która popełnia momentami katastrofalne błędy. W linii pomocy – jak twierdzi Franciszek Smuda – reprezentacja Polski ma problem bogactwa. Ja jednak bym przestrzegał przed takimi słowami, gdyż owe bogactwo w linii pomocy jest tylko bogactwem pozornym. Wyobraźmy sobie sytuację, w której ze składu wypada nasz kapitan – Jakub Błaszczykowski. Czy mamy obecnie zawodnika, który jako jego zmiennik zagra na takim samym, bardzo wysokim poziomie? Jest to tylko jeden z przykładów, które można by mnożyć. Owszem, Franciszek Smuda stworzył szkielet naszej reprezentacji narodowej, ale osobiście uważam, że powinien dawać znacznie więcej szans gry w kadrze młodym i utalentowanym polskim zawodnikom i to właśnie nimi uzupełniać szeroki skład reprezentacji Polski.
ostatnie komentarze, czytaj wszystkie (1), dodaj nowy
Duży plus za chęci, ale niestety artykuł napisany słabo.
Konferencja prasowa Smudy
Dziś o godzinie 16:30 na Stadionie Narodowym rozpoczęła się konferencja prasowa dotycząca jutrzejszego spotkania z...
Biletów brak!
Bilety na mecz Polska - Portugalia w kasach na Stadionie Legii Warszawa zostały już wykupione.
Barry Solan dołączył do sztabu reprezentacji
Do sztabu reprezentacji Polski dołączył we wtorek nowy trener przygotowania fizycznego, Barry Solan - poinformował...
Przed Euro zagramy z Andorą
Reprezentacja Polski poznała ostatniego rywala, z którym tuż przed mistrzostwami Europy zagra mecz sparingowy....
Przed Euro zagramy z Andorą
Reprezentacja Polski poznała ostatniego rywala, z którym tuż przed mistrzostwami Europy zagra mecz sparingowy....
Więcej aktualności
28.12.2011 Trenerzy chcą zmienić Klub Wybitnego Reprezentanta24.12.2011 Byli reprezentanci Polski oceniają kadrę Smudy
23.12.2011 30 kadrowiczów Franciszka Smudy
20.12.2011 Idiotyzmy pana Dyzmy
20.12.2011 Krajobraz po BiH: więcej kontrowersji niż piłki
20.12.2011 Krajobraz po BiH: więcej kontrowersji niż piłki
18.12.2011 90 lat reprezentacji Polski
18.12.2011 2011, czyli od zwycięstwa do zwycięstwa
17.12.2011 Reprezentanci bez przebiegu
17.12.2011 Minimalne zwycięstwo Polaków
16.12.2011 Polska wygrywa z Bośnią i Hercegowiną
16.12.2011 Orzełek wraca na koszulki reprezentacji! (wideo)
16.12.2011 Reprezentacja traci kolejny talent
14.12.2011 Polska - BiH: Tego meczu nie można uznać za oficjalny!
14.12.2011 Wytypuj wynik meczu Polaków i wygraj 100 złotych!
12.12.2011 Dobra ocena Dudki
12.12.2011 Euro 2012: Hotel Hyatt i stadion Polonii siedzibami kadry
12.12.2011 Smuda: Wszystko jest na nie
11.12.2011 Kolejna farsa z udziałem PZPN-u
09.12.2011 Bramkarski kłopot z Borucem w tle
09.12.2011 Bramkarski kłopot urodzaju z Borucem w tle
09.12.2011 Polacy podczas Euro będą mieszkać w Warszawie
08.12.2011 Kadra nie dla Dancha
07.12.2011 Polacy zagrają w strojach z orzełkiem przeciwko Bośni
07.12.2011 Prasa: Smuda zrobił "kuku" Mili?









Wydawca: 