Stolpa: Grozili, że połamią mi nogi!

fot: Tylko Piłka
Tomasz Stolpa - grał w wielu ligach, a pobili go „kibice” z rodzinnego miasta
Wychowanek sosnowieckiego klubu zaledwie kilka tygodni temu podpisywał umowę z klubem, z którego kilka lat temu wyjeżdżał na podbój zagranicy. Ponowna przygoda napastnika z Zagłębiem trwała jednak bardzo krótko. Piłkarz zdążył zagrać w trzech meczach. Kilkanaście dni temu klub rozstał się ze Stolpą. Powód? Zajścia do których doszło 14 października oraz w dniach następnych.
***
- 19 października w specjalnym komunikacie Zagłębie poinformowało, że złamałeś klubowy regulamin. Nałożono na ciebie karę finansową za, jak to ujęto, „niesportowe prowadzenie godzące w wizerunek klubu i zawodowego sportowca”. Następnego dnia gazety sportowe rozpisywały się o twoim wyskoku. Na twoją ripostę nie musieliśmy długo czekać. W specjalnym oświadczeniu opisałeś całą sytuację. Patrząc z perspektywy czasu, gdyby nie ono, być może cała sytuacja rozeszłaby się po kościach.
- Zrobiono ze mnie pijaka, tymczasem podczas pobytu w lokalu zostałem pobity, o czym informowałem prezesa. Potem okazało się, że to „kibice” Zagłębia dopuścili się czynnej napaści na mnie. Sprawę zgłosiłem na policję. Prezes wiedział o wszystkim. To miało miejsce 14 października. Opowiedziałem mu jak było. Prawdą jest, że w późnych godzinach wieczornych przebywałem w lokalu, ale nie "balowałem", jak informuje treść kilku artykułów prasowych. W tym zakresie czułem się winny naruszenia regulaminu klubu, dlatego przyjąłem dobrowolnie karę pieniężną. Myślałem, że w klubie temat zostanie zamknięty. Niestety, tak się nie stało, dlatego postanowiłem opisać całą sytuację.
- Co działo się dalej?
- Poprzez przedstawicieli klubu kibice próbowali dotrzeć do mnie i wymusić wycofanie sprawy. Grożono mi w obecności prezesa klubu. Na treningu pojawiła się grupa ludzi, która powtarzała, że jeśli nie wycofam zeznań, połamią mi nogi. Dziwią mnie słowa prezesa Adamczyka w oświadczeniu dotyczącym ukarania mnie za naruszenie regulaminu o rzekomym "tworzeniu klubu na profesjonalnych zasadach", jeżeli jednocześnie dopuszcza, aby grupa "bandytów" była w stanie przerwać trening i grozić jego pracownikowi. Wiedziałem, że po tym, co podałem do prasy, sprawa będzie się ciągnąć dalej, ale uznałem, że nie może być tak, że ktoś "dorabia mi gębę" i przedstawia w negatywnym świetle. Sprawą zajmuje się policja, a ja, no cóż, mam nadzieję, że niebawem znajdę sobie jakiś klub, choć zdaję sobie sprawę, że w tej sytuacji pozostaje mi tylko wyjazd zagraniczny.
- Po tym jak opisałeś całą sytuację stało się niemal jasnym, że klub rozwiąże z tobą kontrakt. Czy rozstaliście się za porozumieniem stron?
- Nie, kontrakt został rozwiązany jednostronnie. Tak naprawdę nie wiem na jakiej podstawie, ale tym nie zaprzątam sobie już głowy, zajmuje się tym mój adwokat. Niby złamałem regulamin klubu, ale przecież potem normalnie trenowałem, ba, trener chciał mnie wystawić od pierwszej minuty w meczu z Nielbą. Po moim oświadczeniu sprawy potoczyły się inaczej. No cóż, myślałem, że wspólnie z władzami klubu przeciwstawimy się ludziom, którzy nazywają się kibicami, ale nie mają z nimi nic wspólnego. Stało się jednak inaczej.
- Podczas meczu z Nielbą przez cały mecz na trybunach wisiał transparent o treści "Gdyby Stolpa nie skakała, to by wp... nie dostała". Co sobie myślałeś patrząc na ten żenujący obrazek?
- Przede wszystkim ogromne rozczarowanie. Pochodzę z tego miasta, tu zaczynałem przygodę z piłkę. Przeżyłem z Zagłębiem wiele pięknych chwil, zawsze zostawiałem zdrowie dla klubu. Teraz także chciałem pomóc drużynie. Nie wróciłem dla kasy. Chciałem się odbudować, a zarazem pomóc ukochanemu klubowi. Tymczasem spotkało mnie coś takiego. Najbardziej boli fakt, że ten transparent wisiał cały mecz. Nikt nie odważył się go ściągnąć. To świadczy o skali problemu. Widać, że sprawa jest rozwojowa, skoro PZPN zainteresował się tym, na jakiej podstawie klub się mnie pozbył. Klub ma zapłacić także 2 tys. zł kary. To niewielka kwota za spokój. Płachta wisiała, mecz się odbył. Kibice zadowoleni, bo czują bezkarność. To się w głowie nie mieści.
- Rozglądasz się już za nowym klubem?
- Tak, ale muszę czekać do styczniowego okienka. Najlepiej byłoby wyjechać zagranicę. Grałem w różnych krajach, mniej lub bardziej cywilizowanych, ale takiego upokorzenia jak w rodzinnym mieście nie doznałem.
- Patrząc z perspektywy czasu żałujesz, że wystosowałeś oświadczenie, nie ugiąłeś się presji tych, którzy chcieli, abyś wycofał sprawę z sądu?
- Nie, gdybym miał cofnąć czas zachowałbym się dokładnie tak samo. Niczego nie żałuję. Nie będę mówił, że coś co jest czarne jest białe. Mam nadzieję, że inni wyciągną wnioski z całej tej nieprzyjemnej historii.
ostatnie komentarze, czytaj wszystkie (0), dodaj nowy
II liga zachodnia: Pewne zwycięstwo MKS-u
Niedzielne mecze II ligi zachodniej upłynęły pod znakiem dobrych występów drużyn z Opolszczyzny. MKS Kluczbork...
II liga zachodnia: GKS Tychy wiceliderem
W niedzielnych meczach II ligi zachodniej zwyciężali gospodarze. W Jarocinie Jarota pokonał 4-2 Ruch Zdzieszowice,...
Powstało Stowarzyszenie Kibiców Zagłębia Sosnowiec
Sympatycy Zagłębia Sosnowiec postanowili pójść w ślady fanów z innych miast i powołali do życia Stowarzyszenie...
II liga zachodnia: Czołówka traci punkty
Ligowa środa na Opolszczyźnie była wyjątkowo udana. MKS Kluczbork urwał punkty Chojniczance Chojnice, a Ruch...
II liga zachodnia: Nowe miotły na 50 procent
Utrzymanie stanowiska w Elanie Toruń i Zagłębiu Sosnowiec to nie lada zadanie. W obu klubach podczas 13. kolejki...
Więcej aktualności
04.10.2011 Zagłębie Sosnowiec ma nowego trenera02.10.2011 II liga zachodnia: Magia Wieczorków nie działa
25.09.2011 II liga zachodnia: Od tylu goli aż głowa boli!
10.09.2011 W intencji zwycięstwa
04.09.2011 II liga zachodnia: Dzień Tuszyńskiego
03.09.2011 II liga - grupa zachodnia: Dzień Tuszyńskiego
27.08.2011 II liga zachodnia: MKS i Elana bez punktów
20.08.2011 II liga zachodnia: Mamy nowego lidera! Skompromitowany Jarota
07.08.2011 II liga zachodnia: Kompromisowa kolejka
31.07.2011 II liga zachodnia: Dużo goli i zimny prysznic MKS-u Kluczbork
03.07.2011 Leszek Ojrzyński: Życie pisze różne scenariusze
16.01.2011 Polska to mój drugi dom
13.11.2011 Wysoka forma? To dla Zagłębia
29.10.2011 II liga zachodnia: Hattrick Zakrzewskiego
28.10.2011 Górnik z Rakowem na zakończenie piłkarskiej jesieni
27.10.2011 Beniaminek z aspiracjami
26.10.2011 Bliższe poznanie z ROW-em
23.10.2011 Trenerski dwugłos: Raków - Tychy
23.10.2011 "Tyskie skrzydła"
21.10.2011 II liga: Raków kolejnym rywalem GKS-u Tychy
19.10.2011 Chojniczanka - ROW dzień wcześniej
16.10.2011 Pechowa porażka Miedzi
13.10.2011 Nawrocik pokazał się w Jarocinie
15.09.2011 Przegrali jak zawsze
15.09.2011 Przerwana passa Jezioraka









Wydawca: 