Wawrzyniak: Sporting mocny, mimo że nie wygrywa

fot:
- To, że Sporting nie ma dobrych wyników w lidze, wcale nie oznacza, że powinniśmy się tym faktem emocjonować. Sporting ciągle jest murowanym faworytem. Niejednokrotnie urywał już punkty najlepszym w swojej lidze rywalom - mówi w wywiadzie Jakub Wawrzyniak, obrońca Legii.
Już za 3 dni gracie w Lidze Europy ze Sportingiem Lizbona. Jak wyglądają przygotowania do tego spotkania?
- Fizycznie do tego spotkania tak naprawdę przygotowywaliśmy się przez
cały okres zgrupowań. Teraz skupiamy się na założeniach taktycznych,
dotyczących najbliższego rywala. Czekamy już z niecierpliwością na tę
oficjalną prezentację, czyli mecz ze Sportingiem.
Powiedz, jaka jest twoja opinia o meczu Superpucharu, który w końcu nie
doszedł do skutku. A było by to idealne przetarcie dla waszego zespołu
przed czwartkowym meczem Ligi Europy.
- Zdecydowanie tak. Byłby to zdecydowanie ważny sprawdzian, zwłaszcza że
spotkałyby się dwie drużyny walczące właśnie w europejskich pucharach.
Decyzja o odwołaniu spotkania jest dla mnie niezrozumiała, ale ani my,
ani klub nie możemy w tej sprawie nic zrobić. Należy tylko żałować i o
sprawie zapomnieć.
Co już wiesz o Sportingu, czy mieliście już odprawy z trenerami, analizowaliście rywali?
- Oczywiście, że tak. Mieliśmy bardzo dużo czasu, żeby się przygotować
do tego meczu. Natomiast na temat specyfiki przygotowań i
rozpracowywania rywala nie wypada mi nic mówić. Miejmy nadzieję, że
okażą się one skuteczne i uda się wykorzystać całą tą wiedzę na temat
rywala, którą posiądziemy do meczu.
Do czwartkowego meczu przystąpicie bez Ariela Borysiuka. Czy w twojej opinii to duże osłabienie?
- Tak naprawdę to nie wiem. O Arielu trzeba zdecydowanie mówić, jako o
zawodniku który dawał niezmiernie dużo drużynie. Natomiast jest to piłka
nożna. My, piłkarze nie mamy na to wpływu. Staramy się przygotowywać,
jak najlepiej, w składzie jaki mamy i zapewniam, że również bez Ariela
będziemy się prezentować tak samo dobrze. Świetnie prezentuje się
przecież na przykład Ivica Vrdoljak.
A wiesz już który z twoich kolegów zastąpi Borysiuka w składzie?
- Nie wiem. Ja to póki co się zastanawiam, czy ja wyjdę w pierwszej jedenastce. (śmiech)
Debiut twojego byłego kolegi, nie był jednak w drużynie z Kaiserslautern zbyt udany.
- No tak. Ale proszę, nie oceniajmy Ariela po zaledwie jednym występie.
Jestem przekonany, że po 2-3 latach będzie filarem w swojej nowej
drużynie, tak jak był w Legii Warszawa.
Wróćmy do spotkania ze Sportingiem. Właściwie wiadomo już, że w meczu
tym nie wystąpi Miro Radović. To na pewno będzie duże osłabienie.
- Ja jeszcze raz powtórzę, że o takich rzeczach będziemy mogli
porozmawiać dopiero po meczu. Oczywiście biorąc pod uwagę większość
naszych meczów w Lidze Europy, pozycja Miro była niepodważalna. Jest
duchem drużyny. Brał udział przy większości bramek przez nas zdobytych w
tych rozgrywkach. Na pewno duża strata dla drużyny, ale może jakiś inny
zawodnik grający na jego miejscu zabłyśnie w czwartkowym meczu.
Sporting ma fatalną serię w tym roku w lidze. Zaledwie dwie wygrane.
Zajmuje czwarte miejsce w lidze, a czołówka już dawno mu odskoczyła. Nie
taki diabeł straszny, jak go malują?
- Spokojnie. To, że Sporting nie ma dobrych wyników w lidze, wcale nie
oznacza, że powinniśmy się tym faktem emocjonować. Sporting ciągle jest
murowanym faworytem. Niejednokrotnie urywał już punkty najlepszym w
swojej lidze rywalom. Musimy się skupić na swojej drużynie, na
założeniach trenera. Wydaje mi się, że jeżeli je zrealizujemy to możemy
wyjść zwycięsko w tym pierwszym meczu.
Pierwszy mecz gracie na własnym boisku. Ma to dla Was jakieś znaczenie?
- Nie. Dla mnie osobiście, ale i dla kolegów z drużyny, nie ma to
żadnego znaczenia. Wiem, że niektórzy przywiązują do tego dużą wagę, ale
dla piłkarza takie sprawy nie mają żadnego znaczenia.
Jak drużyna reaguje na sygnały od klubu, które do Was docierają poprzez
sprzedaż np. Ariela Borysiuka, czy rzekomo Macieja Rybusa. Ten drugi
negocjuje już podobno warunki z Terekiem Grozny. Jak to odbieracie w
perspektywie faktu, że gracie przecież w Lidze Europy, walczycie o
mistrza, a skład Wam się uszczupla.
- Mi się wydaje, że to dobrze świadczy o drużynie. Przez ostatnie pół
roku, grając dobrze w europejskich pucharach udało się niektórym
zawodnikom bardzo korzystnie pokazać. Okazuje się, że takie zachodnie,
czy też wschodnie drużyny są w stanie chętnie wydać dużą sumę na jednego
z naszych zawodników. Mnie mimo wszystko to cieszy, że jesteśmy tak
doceniani. Na pewno te sygnały będą dodatkowo motywować zawodników
takich, jak Ryba, którzy będą się chcieli pokazać z jak najlepszej
strony, a jeżeli będzie się prezentował tak jak podczas przygotowań do
sezonu to o jego formę w czwartkowym meczu nie będziemy się musieli
martwić.
Podczas tych przygotowań przedsezonowych kilku młodych zawodników bardzo
pozytywnie się wyróżniało. Mógłbyś powiedzieć, który z nich najbardziej
ci zaimponował?
- Wiadomo, że wszyscy mówią o Michale Żyro, o Rafale Wolskim. Ale wydaje
mi się, że najwyższa pora przestać traktować tych piłkarzy, jako
zawodników z Akademii. W ostatnie pół roku udowodnili oni, że są
przydatni i dobrze wkomponowali się w drużynę. Dlatego, jeżeli miałbym
wymienić kogoś, to myślę że Bartek Żurek pokazał się w bardzo dobrym
świetle.
W czwartek mecz ze Sportingiem Lizbona, na koniec więc pytanie - jaki wynik typujesz?
- Pamiętam, że zadawano mi takie same pytania przed meczami z
Gaziantepem, czy Spartakiem Moskwa. Nie lubię się bawić w takie
typowanie, także i tym razem pozostawię to pytanie bez odpowiedzi.
ostatnie komentarze, czytaj wszystkie (0), dodaj nowy
Wisła i Legia - Słabsi od słabych
Wielki niedosyt. Tak najkrócej można podsumować dwumecze Wisły i Legii w 1/16 finału Ligi Europy. Oglądając rewanżowe...
Skorża: Nie chcę komentować pracy sędziego...
- W polu byliśmy ułożeni, dzięki czemu neutralizowaliśmy Portugalczyków. Trzeba przyznać, że gospodarze zagrali...
Kibice Legii ranni w Portugalii
Po meczu Sporting - Legia doszło do wypadku drogowego z udziałem autokaru wiozącego kibiców warszawskiej drużyny....
Rybus: Nie czuliśmy się gorsi od Portugalczyków
O 7 rano piłkarze Legii wylądowali w Warszawie. Mimo wczesnej pory, na lotnisku przywitała ich grupka 20 kibiców....
Koniec marzeń Legii
Legia Warszawa przegrała 0:1 ze Sportingiem Lizbona w rewanżowym spotkaniu 1/16 finału Ligi Europejskiej i pożegnała...
Więcej aktualności
22.02.2012 "Kibice" już broją22.02.2012 Dam z siebie wszystko
22.02.2012 Polacy w drodze na rewanże
22.02.2012 Większa szansa Legii
17.02.2012 Legia razy 150!
17.02.2012 Piłkarz Sportingu nie daje Legii szans
15.02.2012 Trener Sportingu: Legia gra ciekawą piłkę
15.02.2012 Na Łazienkowej trawka gotowa
15.02.2012 Legia nie ma szans, czyli portugalska klątwa (zobacz)
15.02.2012 Oni mogą wybiec na Łazienkowską
12.02.2012 Wiosna w pucharach, czyli ile emocji dostarczy polski duet
12.02.2012 Wiosna w pucharach, czyli ile emocji dostarczy polski duet
01.02.2012 Oni mają pobić Sporting
04.01.2012 Rywal Legii w LE wzmacnia swoje szyki
31.12.2011 Młynarczyk: Wierzę, że Legia zagra z Porto
28.12.2011 Legia w LE. Upragniony konsensus
19.12.2011 150 meczów Legii w europejskich pucharach
17.12.2011 Rywale Polaków w LE. Bać się czy nie?
16.12.2011 Kolejne głosy w Legii po losowaniu
16.12.2011 Wisła z Liege, Legia ze Sportingiem - ocena szans
16.12.2011 "Nie jestem zadowolony z losowania"
16.12.2011 LE: Legia zagra ze Sportingiem. A potem hit?
16.12.2011 Rezerwy za słabe, ofensywa do poprawki
15.12.2011 Jesień polskich zespołów w europejskich pucharach
15.12.2011 LE: Legia przegrała w Tel Awiwie 0-2









Wydawca: 